Zapiski z podróży

Zapiski z podróży: Świt nad Złotym Miastem

– Jeśli mi zerwie połączenie, to znaczy, że już przejechałam granicę. Dziękuję Ci. – Za co dziękujesz…? *** Bohumin, wąski peron, na torach po obu stronach podstawione są pociągi jadące w przeciwnych kierunkach. Fosforyczne światło, krótkie wagony pełne śpiących ludzi, którzy pachną zmęczeniem i drogą. Wsiadam, przesuwam się pomiędzy znieruchomiałymi ciałami, znajduję pusty przedział. Zapadam …

Czytaj dalej
Varia Życie

Podróże w historię z misiami (II)

Mój pierwszy miś Jest koniec roku 1956, może 1957. Dostałam misia z Nicei. Misia Francuza – tak go nazwałam. Mruczał, miał cudowne nylonowe, jasne, kudłate futerko i filcowe łapki. I był tak bardzo inny od twardych, żółtych lub brunatnych misiów, jakie dotychczas widziałam. Ale czy lepszy? Nicejski misio ląduje w objęciach małej dziewczynki w Mielcu. …

Czytaj dalej