Na marginesie

Ewa Wanat. Wspomnienie

Nie opublikowałam tego tekstu w dzień, kiedy dowiedzieliśmy się, że Ewa Wanat nie żyje. Nie ścigam się na newsa – bo jej odejście to nie news. Wiedzieliśmy, że ten moment przyjdzie. Mógł przyjść w każdej chwili – i kolektywnie chcieliśmy, żeby przyszedł jak najpóźniej.

Czytaj dalej
Homo viator

Nad Broumovem powoli zapada zmierzch

Trzydzieści kilometrów od miejsca, w którym aktualnie żyję, jest inny świat. Wieczorem jadę szukać domu. Znajduję go, jeszcze nie materialnie, ale niemal mogę dotknąć. Jeszcze nie wiem, jak wygląda, ale wiem już, jak pachnie. Nad Broumovem powoli zapada zmierzch.

Czytaj dalej
Na marginesie

To taki rozbieg

Muranów zbudowano na gruzach Getta. Podobno część bloków stoi na usypanej z gruzów skarpie. Mają charakterystyczne, niewielkie okna. I pamiętam, że kiedyś w każdym z tych okien suszył się powieszony za nogi zając, na mrozie kruszał na święta – opowiada M., obierając drobnymi palcami ogórki na jej letni sos tzatziki. Warszawa będzie dla mnie tą opowieścią. …

Czytaj dalej