Okruchy Kultury - na marginesie - tyrania metropolii
Na marginesie

Na marginesie: tyrania metropolii

czułem jak wyzwalam się 
od zbędnego nadmiaru energii 
w którą wyposażyła mnie młodość 

możliwe 
że mógłbym użyć jej inaczej 
np. napisać 4 reportaże 
o perspektywacz rozwoju małych miasteczek 

ale 
…….mam w dupie małe miasteczka 

Andrzej Bursa, Sobota

***

Otwierając korespondencję z sz. pp. pracownikami działów PR można pozwolić sobie na wrażenie, że przestrzeń implodowała. Zapraszają mnie na spotkanie, które ma odbyć się w placówce księgarni z pretensjonalną nazwą i pomarańczowym logotypem, która znajduje się przy ulicy W., jednakże nie sprecyzowano, w jakim mieście. Nie podano nawet części naszego pięknego kraju, którą powinnam brać pod uwagę chcąc wybrać się na to wydarzenie, które z pewnością zrzeszyć ma grono zacnych ludzi kultury. Czytaj dalej

Standard
okruchy kultury - spacerownik gdański - wojskowy cmentarz francuski
Spacerownik Gdański

Spacerownik Gdański #1: Wojskowy Cmentarz Francuski

Położony na stromej, morenowej skarpie Wojskowy Cmentarz Francuski znajduje się zaledwie kilka kilometrów od centrum miasta. Ukryty wśród drzew, skromny, nieoznaczony na turystycznych trasach, stanowi miejsce spoczynku francuskich żołnierzy, którzy polegli na ziemiach polskich w czasie I i II wojny światowej. Kiedy rozpoczęto jego budowę – jeszcze w latach ’40, o czym niewielu odwiedzających wie, natrafiono jednak na znacznie starsze szczątki i odkryto na tym terenie mogiłę z czasów wojen napoleońskich. Dziwne to w Gdańsku zdarzają się zbiegi okoliczności. Czytaj dalej

Standard
Zapiski z podróży

Zapiski z podróży: Kraków

Do Krakowa przyjeżdżam wieczorem. Początek października to chłód, który zakrada się pod kurtkę i przenika końcówki palców, niesiony przez ledwie wyczuwalną, skraplającą się w powietrzu wilgoć. Jest zimno jak na tę porę roku – pomimo tego, na poboczu drogi wiodącej dalej na południe, wciąż główki unoszą polne kwiaty o delikatnych, fioletowych płatkach. Przyjechałam tu do pracy, na delegację, na kilkadziesiąt godzin, w ciągu których Kraków – wraz z jego historyczną otoczką – stanie się dodatkiem wizerunkowym dla organizatorów wydarzenia. Czytaj dalej

Standard
Zapiski z podróży

Moja Warszawa

Pierwszego sierpnia wysiadam późnym wieczorem z pociągu, który sunie przez Polskę aż z Drezna. Warszawa wita mnie złotym światłem, smakiem różowego wina i uczuciem niepokoju, które tak mocno jest wyczuwalne w stolicy tylko tego dnia. Nie wiem jeszcze, czy się polubimy. Wiem, że muszę tu zostać przez chwilę. Bogatsza o wiele innych miast, wielu ludzi i inne kraje, muszę stworzyć tu sobie – choćby na moment – dom. Czytaj dalej

Standard
Varia, Zapiski z podróży

Gdańsk. Rakiem wracam do domu

Kiedy przyjechałam tu pierwszy raz, stałam we Wrzeszczu na przystanku tramwajowym i podziwiałam ołowiane niebo, tak wysokie jak nigdzie wcześniej i wiatr, który zrywał się w porywach pachnących solą i nieznanym wówczas jeszcze światem.

Wracam rakiem do Gdańska po dziewięciu latach od tego dnia i trzy lata po tym, jak ostatni raz go opuściłam. I wracanie to jest jak droga po własnych śladach do głębi, do domu, bo to jedyne chyba miejsce w Polsce, gdzie człowiek potrafi mieć dom. Czytaj dalej

Standard
Varia

Białe Klify widać z Calais. Problem imigracji w Anglii

Na granicy pomiędzy Wielką Brytanią i Francją stoi w tej chwili ponad 10 tysięcy samochodów, w tym – ciężarówki obłożone ładunkiem. Eurotunel, długi na ponad 50 kilometrów, to jedyna alternatywa dla przepraw promowych. Mówi się, że straty spowodowane krytyczną sytuacją i opóźnieniami na granicy można szacować już spokojnie na 750 tysięcy funtów. Czytaj dalej

Standard