Spacerownik czeski

Hora Říp – święta góra Czech

Jadąc na północ od Pragi nie można nie zauważyć wyrastającego pośrodku niziny Połabskiej (Polabí, Polabská nížina), charakterystycznego wzgórza o łagodnych zboczach. To Hora Říp – święte miejsce Czechów, związane z licznymi legendami i ruchem patriotycznym czasu Wiosny Ludów. Dlaczego warto wejść na Říp i ile jest prawdy w historii o tym, że to właśnie stamtąd początek bierze cały czeski naród?

Pamiętacie legendę o trzech braciach – Lechu, Czechu i Rusie, którzy dali początek narodom Europy Środkowej i Wschodniej? Źródłem tej opowieści są polskie i węgierskie opowieści z XIII i XIV wieku. Obecność Słowian na tych terenach jednak to dzieje wcześniejsze, bo sięgające końca VI wieku – o czym wiemy z historii tzw. Państwa Samona, najstarszego słowiańskiego państwa, którego dokładnych ram czasowych jednak nie jesteśmy w stanie określić.

Praojciec Czech i święta góra

Według jednej z powszechnie lubianych opowieści o początkach narodu czeskiego, to właśnie na Říp przybył Praojciec Czech – znany nam jako jeden z trzech braci – rozejrzał się i stwierdził, że to właśnie miejsce nadaje się doskonale, by osiedlili się tu jego ludzie. Kim był Czech? Według jednych – księciem, według innych – starszym plemienia, są też wersje opowieści, w których Czech jest po prostu zwykłym człowiekiem. W Kronice Kosmasa z XII wieku Czech, po łacinie zwany Boemusem (stąd Bohemia), ma zachęcać swoich ludzi do osiedlenia się na i wokół wzgórza Říp mówiąc, iż to właśnie jest ziemia obiecana im, przeznaczona, przez bogów.

Czech (po lewej stronie) i Lech (po prawej stronie) - dwaj bracia przedstawieni w Kronice Kosmasa, tzw. Budyšínský rukopis z XV w.
Czech (po lewej stronie) i Lech (po prawej stronie) – dwaj bracia przedstawieni w Kronice Kosmasa, tzw. Budyšínský rukopis z XV w.
Polabí, czyli nizina Połabska, o której wspomniałam na samym początku, to istotnie kraina, w której warto było się osiedlić. Warunki tu panujące były i są tak dobre, że południowa część nazywana jest Ogrodem Czech (Zahrada Čech). Říp wyróżnia się ogromnie – ma 456 metrów wysokości nad poziomem morza i jest literalnie jedynym wzgórzem w okolicy. Wygląda podejrzanie, prawda? Wzgórze składa się z bazaltu, w którym występują oliwiny, sodality i magnetyty (te ostatnie powodują odchylenia magnetyczne, jak np. odchylenia w odczytach z kompasu na samym szczycie wzgórza). Według najnowszych teorii czeskich naukowców, zaczątkiem powstania wzgórza Říp było jezioro lawowe powstałe po wybuchu maaru. Doskonałe didaskalia dla narracji magicznych i opowieści pełnych niesamowitości.

Romańska rotunda świętych Jerzego i Wojciecha

Najbardziej rozpoznawalny, czeski zabytek romański znajduje się właśnie na wzgórzu Říp. To rotunda, która powstała w 1126 roku i pierwotnie poświęcona była jedynie postaci św. Wojciecha, a zbudował ją książę Soběslav I, który chcąc uczcić swoje zwycięstwo nad niemieckim władcą Lotarem III w bitwie, która miała miejsce pod Chlumcem. Soběslav jednak nie był pierwszym, który zdecydował się pobudować tam świątynię; wiemy, że już przedtem istniał tam kościółek, do którego czeski książę postanowił dobudować okrągłą wieżę.

Sam kościółek, czy też kapliczka, powstał niemal sto lat wcześniej – prawdopodobnie w 1039 roku, kiedy do Pragi przeniesione zostały relikwie św. Wojciecha i to właśnie jemu zdecydowano poświęcić nowe miejsce kultu na wzgórzu Říp. Św. Jerzy jako patron tego miejsca dokooptowany został w XVI wieku – to patron rodu Przemyślidów.

Rotunda św. Wojciecha i św. Jerzego, wzgórze Říp, maj 2025 r. / Gosia Fraser
Rotunda św. Wojciecha i św. Jerzego, wzgórze Říp, maj 2025 r. / Gosia Fraser

Od XVII wieku świątynia na wzgórzu, jak i ono samo, stało się miejscem chętnie odwiedzanym przez pielgrzymów. To tu właśnie zaczyna się liczący 300 km szlak pielgrzymi, który kończy się na górze Blaník. Mottem tych, którzy decydują się na marsz, jest „poznej českou zemi a sám sebe„, poznaj czeską ziemię i samego siebie. Motywacje wyruszających w drogę mogą być różne, niekoniecznie religijne – warto jednak wspomnieć, że szlak wiedzie przez krainę najdawniejszych dziejów Republiki i oprócz wymiaru duchowego, podążanie nim z pewnością może być szansą na odkrywanie historii „na żywo”.

Oczywiście, rotunda nie wyglądała kiedyś tak, jak ją widzimy dziś – jej współczesny kształt to wynik przebudowy, która miała miejsce w 2. poł. XIX wieku. Również wówczas, w 1868 roku, ze wzgórza Říp do Pragi wywieziono kamień, który stał się kamieniem węgielnym pod budowę Teatru Narodowego – Národního divadla. Był to akt patriotyczny, jak i ogromna polityczna manifestacja.

Patriotyczne zebrania i droga do wolności

Opowieść o wzgórzu Říp i jego znaczeniu dla Czechów nie będzie kompletna, jeśli nie wspomnimy o bardzo znaczącej postaci, jaką był Václav Kratochvíl. Urodził się w 1820 roku w rodzinie ewangelickiej, rolniczej, majętnej. Powodziło mu się dobrze, przez co mógł działać na rzecz lokalnej społeczności – na przykład promując modernizację pracy na roli i realizując pierwszy projekt melioracyjny w województwie, w obwodzie Chodouny, gdzie kupił ziemię. Melioracja pozwoliła na upowszechnienie hodowli warzyw i zakładanie plantacji chmielu. Kratochvíl śmiało też promował użycie maszyn przy pracach gospodarskich, co oczywiście w tamtym czasie skokowo przekładało się na zwiększenie efektywności.

Kratochvíl udzielał się politycznie, od bardzo młodego wieku. Edukował, kolportując wśród sąsiadów pisma o tematyce politycznej i gospodarczej, często potajemnie przywożone z zagranicy. Od 1850 roku był członkiem rady miejskiej, po 1861 roku deputowanym sejmu krajowego, a od 1865 roku również burmistrzem powiatu roudnickiego.

Tak wyglądał Václav Kratochvíl. Kto jest autorem tego portretu? Nie wiemy

Václav Kratochvíl brał udział w powstaniu czerwcowym w Pradze, które wybuchło 12 czerwca 1848 roku i trwało pięć dni. Bunt ten miał swoje źródło w rosnącej frustracji związanej z absolutystyczną władzą Habsburgów – i był w oczywisty sposób ekspresją narodowych i kulturowych dążeń Czechów, szczególnie – postępowej inteligencji i części mieszczaństwa oraz młodzieży praskiej.

Ideały powstania z 1848 roku były wówczas synonimem poglądów patriotycznych, a wokół Kratochvíla w jego majątku zaczęli gromadzić się ludzie podzielający tę postawę, jak choćby Jan Neruda, Josef Václav Sládek, Antonín Dvořák czy inni, których nazwiska dziś znane są daleko poza granicami Czech.

W 1868 roku Kratochvíl, będący człowiekiem powszechnie szanowanym i uznanym jako działacz polityczny, któremu na sercu leży dobro regionu oraz ojczyzny, został przewodniczącym pierwszego zjazdu ludowego pod wzgórzem Říp.

Tak właśnie wracamy do historii tego wzniesienia – bo to właśnie podczas tego wydarzenia, które miało miejsce dokładnie 10 maja, wydobyto kamień węgielny pod budowę Teatru Narodowego, o czym krótko wcześniej wspomniałam, dodając, że była to manifestacja polityczna. Była – bo kamień odprowadzała do Pragi sporych rozmiarów procesja, która według różnych wersji tej historii liczyła od stu do trzystu osób. Kiedy kładziono kamień 16 maja 1868 roku, Václav Kratochvíl w imieniu gmin wiejskich w Czechach uroczyście wyraził nadzieję, że budowa przebiegnie s rázností k svobodě, czyli z siłą ku wolności.

W tym samym roku, w sierpniu, Kratochvíl znalazł się wśród 81 sygnatariuszy Deklaracji Prawa Państwowego Posłów Czeskich – odrzucano w niej centralistyczny kierunek zarządzania państwem i opowiadano się za czeskością rozumianą jako możliwość samodzielnego decydowania o kształcie prawa obowiązującego w kraju, co dziś nierozdzielnie wiąże się z naszym rozumieniem suwerenności i niepodległości.

Za nieposłuszeństwo względem władzy przyszło Kratochvílowi odpowiedzieć, bo wraz z innym uczestnikiem zjazdu ludowego pod wzgórzem Říp – Václavem Jandou, został skazany na sześć miesięcy więzienia. Jego sąsiedzi nie zapomnieli o nim – tym bardziej, że w kolejnym roku został wybrany na burmistrza. Wówczas jednak władza centralna pokazała, kto naprawdę rządzi i radę po prostu rozwiązała.

Właśnie dlatego Říp jest tak istotny dla czeskiej tradycji państwowości i ducha patriotyzmu.

Coś dla ducha, coś dla ciała

Oczywiste, że ruch turystyczny na Řípie w czasie tylko rósł. W 1907 roku w związku z tym na szczycie wzgórza wybudowano schronisko turystyczne, które działa do dziś i zachowało swój oryginalny wystrój. To Boumova chata, na której widnieje słynny napis: co Mohamedu Mekka, to Čechu Říp – czym dla Mahometa Mekka, tym dla Czechów Říp. Pierwszymi dzierżawcami chaty było małżeństwo Josefa i Růženy Kotkovych – ich ślubne zdjęcie można zobaczyć wewnątrz schroniska, obok miejsca, gdzie leżą przydasie do robienia sobie kawy. Gospodarzyli tam 20 lat, mieszkając w chacie razem z córkami.

Obecnie można w chacie odpocząć, zjeść dobry obiad, napić się tak regionalnego piwa, jak i napojów bez procentów, również ciepłych. Można też oczywiście przybić turystyczne pieczątki i ogrzać się przy opalanym drewnem piecu, co szczególnie cieszy zimą.

Schronisko turystyczne na wzgórzu Říp – maj 2025 / Gosia Fraser
Schronisko turystyczne na wzgórzu Říp (wnętrze) – maj 2025 / Gosia Fraser

W kraju utarło się stwierdzenie, że każdy Czech i Czeszka choć raz w życiu musi Říp odwiedzić – tak, jak pobożny muzułmanin choć raz musi odbyć pielgrzymkę do Mekki. Wyrabiam limit z naddatkiem, choć jeszcze nie jestem obywatelką – lądując na Řípie za każdym razem, gdy czuję potrzebę wyrwania się z Pragi, ale bez konieczności odbywania dalekiej podróży. To jedno z tych miejsc, które są zawsze pogodne, które niezmiennie cieszą i wlewają w serce sporą dawkę optymizmu i energii – niezależnie od pory roku.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *