Najnowszy album Eivør Pálsdóttir prowokuje przede wszystkim do pytania o to, czy muzyczne premiery aby na pewno muszą wpisywać się w internetowy dyktat szaleńczego tempa pogoni za nowymi treściami.
blog o podróżach, mądrych książkach, muzyce, filozofii i budowaniu mostów między starym a nowym światem
Najnowszy album Eivør Pálsdóttir prowokuje przede wszystkim do pytania o to, czy muzyczne premiery aby na pewno muszą wpisywać się w internetowy dyktat szaleńczego tempa pogoni za nowymi treściami.