Homo viator Spacerownik dolnośląski

Lądek Zdrój, Bad Landeck, Marienbad. Najstarsze uzdrowisko w Polsce

Lądek Zdrój / widok na Zdrój Wojciech / Gosia Fraser - Okruchy Kultury

Lądek Zdrój, Bad Landeck, to najstarszy kurort położony obecnie na ziemiach polskich, którego nazwa pochodzi od niemieckiego Land-Ecke, czyli „kąt kraju”. Oczarował mnie, gdy widziałam go po raz pierwszy z okien samochodu zimą 2011 roku. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że dekadę później zamieszkam niecałe 30 kilometrów na północ, a do Lądka będę przyjeżdżać na wieczorną kawę po pracy.

Czytaj dalej
Homo viator

Luková. Warto ocalić przeszłość

Luková k. Manětína - kościół św. Jerzego, rzeźba Jakuba Hadravy

Opuszczony kościół św. Jerzego we wsi Luková niedaleko Manětína w Czechach znany jest przede wszystkim z instalacji „Má mysl” Jakuba Hadravy. Praca dyplomowa artysty z Pilzna przyciąga turystów z całego świata, jednak historia tego miejsca to znacznie więcej. To przede wszystkim zapis starań maleńkiej społeczności o ocalenie swojego dziedzictwa, które choć zdaniem wielu współczesnych nie jest warte zachodu i łatwiej byłoby pozwolić mu zrównać się z ziemią, dla mieszkańców Lukové stanowi kwestię tożsamościową.

Czytaj dalej
Homo viator Spacerownik dolnośląski

Kościół Pokoju w Jaworze. Dziedzictwo w cieniu

Kościół Pokoju w Jaworze - fot. Gosia Fraser Okruchy Kultury

Z trzech Kościołów Pokoju (Friedenskirche), które istniały na dzisiejszym terytorium Polski, ostały się dwa – w Świdnicy (Schweidnitz) i Jaworze (Jauer). Głogów (Glogau) spłonął. Choć to Świdnica jest bardziej znana, popularna i rozpoznana przez szerokie kręgi turystów, jak i melomanów (ostatecznie to tam odbywa się co roku festiwal bachowski), to Jawor i jego kościół mają do zaoferowania więcej.

Czytaj dalej
Homo viator Spacerownik dolnośląski

Waldenburg. Przetrącony kręgosłup króla gór

Waldenburg, dziś Wałbrzych, to miasto, które dziś nikogo nie interesuje. Kojarzy się jak chyba żadne inne z polską szarzyzną i upadkiem lat 90-tych, których polityka doprowadziła do ostatecznego upadku przemysłu w wielu miejscach w kraju, dbając przy tym o pomyślność jedynie zaangażowanych w nią lokalnych i centralnych przedstawicieli ówczesnego aparatu demokratycznej już przecież władzy. Sudecki król gór dziś wstaje powoli i wytrwale, choć przetrącono mu kręgosłup.

Czytaj dalej