Reportaż

Brexit. Jaka piękna katastrofa

Londyn w połowie czerwca to wrząca mieszanina śmiechu, krzyków (mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej), zapachu jeszcze nie przejrzałych, zielonych liści rosnącej za oknem lipy. Mieszkam w najpiękniejszym kwartale Camden, upajam się tym miastem, na wyciągnięcie ręki mam wszystko, o czym zawsze marzyłam – antykwariaty księgarskie, pyszną, świeżą kawę i ogrody, w których można zapomnieć o całym świecie. Z radością obserwuję ludzi, przeróżnych, przepięknych, którzy w swojej wzajemnej odmienności są nieodłączną częścią tego miasta. Tworzą je, formują – bo o Londynie powiedzieć można wszystko, ale nie to, że jest bezkształtny i bezsensowny.

Czytaj dalej
Varia

Wszystkie odcienie samotności

Królowa Przy stole nie rozumiem, o czym rozmawiają ludzie wokół mnie. Ogarnia mnie przerażenie na myśl o zasiadaniu wśród cudzoziemców dyskutujących na tematy, które są mi kompletnie nieznane – zwierzała się na kilka lat przed koronacją swojej pokojówce królowa Elżbieta II.

Czytaj dalej