Bookstagram - polemika. Ana Matusewic, Okruchy Kultury
Książki, Kultura

Ana Matusevic: #Bookstagram – polemika

Po napisaniu przeze mnie tekstu „#Bookstagram: jedna z chorób współczesnej kultury” otrzymałam mnóstwo komentarzy, wyrazów zgody i niezgody. Mnóstwo z Was przeczytało ten wpis, za co dziękuję. Ana Matusevic natomiast – związana z Instytutem Kultury Miejskiej w Gdańsku i bardzo przeze mnie ceniona animatorka kultury i zagorzała czytelniczka, a także autorka bloga „Jak Malowany” – zapytała mnie, czy znajdzie się na Okruchach miejsce dla polemiki. Jej rezultat – odpowiedź Any na mój tekst – przedstawiam Wam poniżej i zapraszam do lektury oraz dalszej dyskusji

Autorka Okruchów Czytaj dalej

Standard
Bookstagram to choroba współczesnej kultury
Książki, Kultura

#Bookstagram: jedna z chorób współczesnej kultury

Zawsze wydawało mi się, że internet to wspaniałe narzędzie, które pozwala nie tylko komunikować się ludziom z całego świata, ale przede wszystkim służy do zdobywania wiedzy oraz dzielenia się własnym dorobkiem (w różnych dziedzinach). Przeświadczenie to początkowo wzmogło powstanie mediów społecznościowych, bez których większość z nas nie wyobraża sobie dziś świata – ale ostatnio, wchodząc na Instagram, mam co do tego wszystkiego coraz większe wątpliwości. Czytaj dalej

Standard
Okruchy Kultury - Historia sztuki jako przedmiot konsumpcji
Książki, Kultura, Sztuka

Historia sztuki jako przedmiot konsumpcji

Proces zdobywania wiedzy coraz bardziej przypomina dziś proces konsumpcji.

Historia sztuki stała się w ostatnim czasie modna. Przeżywa falę swojej popularności tak intensywnie, jak kilka lat temu przeżywało ją w Polsce latte ze Starbucksa (dziś zwykłe latte jest już passe, dziś zamawia się sojowe, odtłuszczone, koniecznie z ziaren kawy z eko plantacji certyfikowanej przez specjalnie do tego celu założone stowarzyszenia i fundacje).  Czytaj dalej

Standard
Varia, Życie

Przed trzydziestką to taki rozbieg

Muranów zbudowano na gruzach Getta. Podobno część bloków stoi na usypanej z gruzów skarpie. Mają charakterystyczne, niewielkie okna. I pamiętam, że kiedyś w każdym z tych okien suszył się powieszony za nogi zając, na mrozie kruszał na święta – opowiada M., obierając drobnymi palcami ogórki na jej letni sos tzatziki.

Czytaj dalej

Standard
Okruchy Kultury - Wędrówki po Rzymie z historią w tle
Książki, Sztuka

Nieustanna ciekawość miasta. O Rzymie z historią w tle oczami Bożeny Fabiani

Jest lipiec. Gorący, zawiesisty wieczór. Mieszkam w rejonie metra Cavour, wychodzę – przy chodniku rosną drzewka cytrusowe pachnące aromatycznie do zawrotu głowy.

Rzym po zmierzchu ożywa i staje się  tak bardzo różny od turystycznej stolicy znanej z folderów reklamowych biur podróży oferujących objazdowe wycieczki. Paradoksalnie, miasto wycisza się, a jego puls przechodzi w pogłos śmiechu i stukających kieliszków, filiżanek do kawy stawianych na porcelanowych spodeczkach, wreszcie – zaśpiew rozgrzanych, tramwajowych szyn.

W starożytnych ruinach zamieszkuje dziś niepoliczalna ilość kotów. Czytaj dalej

Standard
okruchy kultury - spacerownik gdański - wojskowy cmentarz francuski
Spacerownik Gdański

Spacerownik Gdański #1: Wojskowy Cmentarz Francuski

Położony na stromej, morenowej skarpie Wojskowy Cmentarz Francuski znajduje się zaledwie kilka kilometrów od centrum miasta. Ukryty wśród drzew, skromny, nieoznaczony na turystycznych trasach, stanowi miejsce spoczynku francuskich żołnierzy, którzy polegli na ziemiach polskich w czasie I i II wojny światowej. Kiedy rozpoczęto jego budowę – jeszcze w latach ’40, o czym niewielu odwiedzających wie, natrafiono jednak na znacznie starsze szczątki i odkryto na tym terenie mogiłę z czasów wojen napoleońskich. Dziwne to w Gdańsku zdarzają się zbiegi okoliczności. Czytaj dalej

Standard
Zapiski z podróży

Zapiski z podróży: Tallinn

– Czy mówisz po angielsku? – słyszę za plecami, stojąc w kolejce do kasy w Maiasmokk, najstarszej kawiarni w Tallinnie, nieprzerwanie działającej na parterze tej samej kamienicy od 1864 roku. Odwracam się, potwierdzając.

– Pięknie wyglądasz. Masz wspaniałą spódnicę. Łączysz elegancję z takim niewymuszonym, artystycznym stylem… – mówi. Ma niebieskie, prawie wyblakłe oczy i jasne, sięgające ramion włosy. Surowe rysy twarzy zaostrza kilkudniowy zarost. Zaciśnięte w linijkę usta rozciągają się w uśmiechu. Odpowiadam, że spódnicę – z jedwabnej surówki w kolorze czerwonego wina – uszyła mi moja mama.

– Jak to możliwe? Sama? Jak nauczyła się szyć tak piękne ubrania? – dziwi się. Uśmiecham się w duchu.

– Mój kraj przechodził drastyczne przemiany gospodarcze. Byłyśmy bardzo biedne, a wciąż trzeba było się ubrać i nie pozwolić na degradację – odpowiadam.

– Skąd jesteś…? – pytamy siebie nawzajem, w tej samej chwili. Czytaj dalej

Standard
Varia

Raport o stanie świata

Zmęczenie uświadamiam sobie dopiero, kiedy wieczorem włączam telewizor, żeby zobaczyć nadawane codziennie o tej samej porze dwa serwisy informacyjne dwóch różnych stacji. To mój rytuał. Dzięki niemu jestem w stanie określić, na ile rzeczywistość przedstawiona różni się od tej, w której na co dzień funkcjonuję. Wiedza ta jest przydatna na wielu płaszczyznach. Czytaj dalej

Standard