Varia

Nie tylko Mur Berliński

Przestrzeń wokół Bramy Brandenburskiej z reguły jest za ciasna, by myśleć w niej o czymkolwiek. Wypełniona turystami, zatłoczona do granic możliwości, skomercjalizowana przez przechadzających się w tę i z powrotem sprzedawców kiczowatych pamiątek.
Oglądam niesamowicie mocne, pełne wyrazu zdjęcie Helmuta Kohla, który w swoim wózku inwalidzkim stoi przed Bramą, a może poniżej Bramy, może w jej cieniu – zalany nierzeczywistym światłem. Bo Berlin 25 lat po upadku Muru jest rozświetlony. Bo Mur to milcząca eskalacja tego, co w europejskiej historii XX wieku najmroczniejsze – i aby o mroku przypomnieć, by go wyeksponować, te ćwierć wieku później potrzeba światła.

s.: Bild

s.: Bild

***

U nas o światło nikt się nie martwi.
Sierpień roku 1980 większości uczniów szkół ponadpodstawowych nie kojarzy się z niczym konkretnym (ale czego spodziewać się w dobie parlamentarzystów takich jak ten, któremu wydawało się, że Powstanie Warszawskie rozpoczęło się w 1988 roku?). W szkole rzadko kiedy porusza się tematykę ostatnich 50 lat historii Polski. Nie ma czasu. Nie ma też chęci; jest za to niewiedza. Potężna – no bo jak o tym mówić? Jak ująć pewne fakty tak, żeby nikogo przypadkiem nie obrazić? Jak nie pokazać niesprawiedliwości, która spotkała Annę Walentynowicz (nikt już nie pamięta o jej ubogim, zapadającym się mieszkanku), w kontraście do eks-prezydenta Wałęsy…? Jak mówić o postulatach związków zawodowych, które – kiedy walczyły o godne traktowanie pracowników w czasach komuny – konstytuowały się na zupełnie innych podstawach etycznych niż dzisiejsza, polityczna i partyjna “Solidarność”…?

***

Polska żyje konfliktem.
Tym jednym, dominującym, polsko-polskim, rysującym się w mediach wszystkich nurtów i orientacji. Tym pseudopolitycznym i pseudoświatopoglądowym, bo jedyne, co w tym konflikcie prawdziwe to fakt, że jedni szczują na drugich – nieustannie i na wszelkie sposoby.
Na politykę historyczną nie ma czasu.
Na refleksję nad własną przeszłością – tym bardziej.
Tymczasem, dziedzictwo XX wieku ulega rozliczeniom niemal we wszystkich krajach, które niegdyś znajdowały się za Żelazną Kurtyną. Czesi, Niemcy, Węgrzy – oni wszyscy JAKOŚ próbują poradzić sobie z tym, co postsowieckie, co sprzeczne z wcześniej ukształtowaną, zdrową tkanką właściwą dla danego społeczeństwa.
Symbole narodowe nikogo u nas nie jednoczą.
Historia jest powodem do kłótni – o dumie z niej trudno mówić, bo za bardzo podlega interpretacjom – a dumnym można być z prawdy, nie z jej ideologicznej interpretacji. Lepiej więc o niej zapomnieć, zamiast godła i flagi prezentując sprężynkę. Lub promować kraj w Internecie za pomocą loga z latawcem, który w całej Europie rozumiany jest jako symbol, mówiąc kolokwialnie, fuszerki i tanizny (pod rozwagę).

***

W internetowej dyskusji o rozświetlonym w 25. rocznicę upadku Muru Berlinie zabrakło wzmianki o tym, że komunizm zaczął upadać dzięki Polsce. Że bez Sierpnia ’80 nie byłoby rozbiórki Muru dziewięć lat później.
Zamilczeliśmy nasz wkład w wolność Europy Środkowej.
Zamilczeliśmy go skutecznie i na własne życzenie.

Zamilczeliśmy tak mocno, jak jutro zakrzyczymy odzyskanie własnej niepodległości. I zmarnowaliśmy tę jedną jedyną w dziejach możliwość władania symbolami, jaka stała przed nami, gdy zaczęliśmy od środka, cegła po cegle rozbijać komunizm.

Standard

One thought on “Nie tylko Mur Berliński

  1. Pequeninha Doçura says:

    Z okazji upadku muru czytam sobie taki zbiór wspomnień ludzi, którzy to wydarzenie przeżyli. „Jest ich już coraz mniej” – informuje mnie jeden z komentarzy na obwolucie. – „Niedługo wszyscy zapadną w ten wielki sen, który się nazywa historią.”

    Ciekawa też uwaga we wstępie, tłumaczę: „Pamięć nadaje życiu sens, dopiero zapomnienie czyni je znośnym. Ta mądrość autorstwa Honoriusza Balzaka dotyczy również pisania historii.” Być może niektóre historyczne rozczarowania są tak palące, że wolimy je stłumić i nigdy już do nich nie powracać? Oczywiście, żadna to wymówka, raczej ogólne macanie, gdzie boli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *