Zapiski z podróży

Zapiski z podróży: Wrocław. W tyglu kultur i historii

Wracam do Wrocławia w przedostatnią niedzielę lipca. Miasto skąpane jest w popołudniowym żarze. Wakacyjny gwar kłóci się z pozorami zachowywania szczątkowych środków ostrożności, bo przecież epidemia. Niby politycy przed wyborami odwołali, ale na Śląsku (tak niedaleko) właśnie padają rekordy liczby zakażonych. Może i nie należy się mocno bać, ale trochę by wypadało.

Czytaj dalej