Varia

Okruchowy poradnik prezentowy – Boże Narodzenie 2020

Od kilkorga z Was otrzymałam ostatnio pytanie, czy na blogu pojawi się tekst poradnikowy, który pomoże w wyborze prezentów świątecznych na tegoroczne Boże Narodzenie. Takich tekstów nigdy na Okruchach nie było, z tego względu że nie przepadam za zakupowym szaleństwem i wydawaniem pieniędzy na wymuszone prezenty, które później zalegają w kącie mieszkania lub zagracają dom. Uzupełniając – książkowego poradnika też nie będzie, bo mało co dziś na polskim rynku wydawniczym zachwyca mnie na tyle, bym mogła z czystym sumieniem zachęcić Was do zakupu jakiegoś tytułu z przekonaniem, że nie zmarnujecie pieniędzy. Boże Narodzenie to jednak czas obdarowywania innych – dlatego u mnie przeczytacie o tym, komu warto dać trochę z siebie i jak to zrobić. Zapraszam!

Czytaj dalej
Spacerownik Poznański

Spacerownik Poznański #1: Chwalcie Boga w świątyni Jego

kościół metodystyczny w Poznaniu, kościół św. Krzyża, lipiec 2020

Ulica Ogrodowa w Poznaniu istnieje od średniowiecza. Była wówczas Nowymi Ogrodami – cóż to za nazwa, powtarzająca się właściwie w każdym mieście? Później, w czasach niemieckich znana jako Gartenstrasse, mieści się w południowej części poznańskiego centrum, na Starym Mieście. Raczej pomijana, niepozorna, Ogrodowa nie przyciąga nikogo, tylko w ciszy wiedzie pod górę, znana miejscowym jako szybki skrót do użytecznej z tytułu obecności Biblioteki Uniwersyteckiej ulicy Franciszka Ratajczaka. Skoro nic tam nie ma, skoro stoją jedynie zaniedbane czynszówki w eklektycznych stylach, to dlaczego zaczynamy Spacerownik Poznański właśnie od Ogrodowej? Otóż, w górnym biegu tej uliczki znajduje się jeden z najbardziej tajemniczych i najpiękniejszych zabytków architektury Poznania – ewangelicko-metodystyczny kościół św. Krzyża, którego gospodarzem jest pastor Sławomir Rodaszyński.

Czytaj dalej
Varia

Oddajcie mi miasta

Niegdyś ślicznymi ulicami zawładnęły banki, zaklejając parterowe okna kamienic ohydnymi foliami, na których reklamują kolejną nikogo-nie-interesującą lokatę czy pożyczkę. W ślad za nimi poszły sklepy spożywcze, które oblepiły swoje witryny groteskowymi, olbrzymimi butelkami wódki i kawałkami mięsa.

Czytaj dalej