Życie

Na marginesie: o porzuceniu miasta

Znalazłam się tu przypadkiem. Przyjechałam drżąc jeszcze odgłosami ostatniego świtu w centrum Gdańska, wiedząc, że zostawiam za sobą wszystko, co znane; nocną ciszę i poranny szum pierwszych tramwajów, senność świateł w mieszkaniach, które pachną jeszcze zmęczeniem; miasto.

Czytaj dalej
Varia

Oddajcie mi miasta

Niegdyś ślicznymi ulicami zawładnęły banki, zaklejając parterowe okna kamienic ohydnymi foliami, na których reklamują kolejną nikogo-nie-interesującą lokatę czy pożyczkę. W ślad za nimi poszły sklepy spożywcze, które oblepiły swoje witryny groteskowymi, olbrzymimi butelkami wódki i kawałkami mięsa.

Czytaj dalej