Kultura, Rękodzieło

Nie wszystek umrę – o biżuterii funeralnej

Prastara tradycja zapalania świateł na grobach zmarłych, którą tak zręcznie zaadaptowało chrześcijaństwo już w początkach swojego istnienia to dzisiaj jedynie pogłos tego, czym od wieków w kulturze europejskiej było opłakiwanie zmarłych oraz rytuały pamięci związane ze śmiercią. Czytaj dalej

Standard
Kultura

„Aniołom twoim każę cię pilnować…” – Białoszewski w Teatrze

Jest sobota, 27 września. Zaczyna się Pamiętnik z Powstania Warszawskiego według Białoszewskiego; spektakl dyplomowy studentów IV roku Studium Wokalno-Aktorskiego.
To jeden z tych dni w teatrze, kiedy czuję się dobrze nawet w chwili, w której sala wypełnia się publicznością. Dyskomfortem jest jedynie moment wejścia i ta krótka, choć przedłużająca się nieznośnie, rytualna scena przed rozpoczęciem spektaklu; rozmowy, wyłączanie telefonów, nadmiar perfum w trefionych włosach, błyszczące rajstopy. Trzeba się pokazać. Usiąść. Rozgościć. Zawłaszczyć nieco przestrzeni. Czytaj dalej

Standard
Kultura

#OkruchyKina 1: American Beauty

Po raz pierwszy oglądam ten film mając dwanaście lat. Największe wrażenie robi na mnie odwaga Jane do powzięcia jednej z najtrudniejszych w życiu decyzji o wyprowadzce z domu (w wieku 16-17 lat, w trudnej rzeczywistości Stanów Zjednoczonych to nie lada wyzwanie). Niemal nie zwracam uwagi na jej groteskowych rodziców, którzy, jak potem odkrywam z biegiem własnego życia, wcale dobrze reprezentują przeciętnych „dorosłych”. Czytaj dalej

Standard
Budynek opuszczonej księgarni
Kultura

Polska (nie)kulturalna

Dyskusja o Golgota Picnic skłoniła mnie do zastanowienia się nad szerszym aspektem tego, czym jest kultura w Polsce. Jaka jest jej dostępność? Czy nie jest przypadkiem tak, że kultura w naszym kraju jest tak naprawdę przywilejem nielicznych, lub – z innej perspektywy – przewinieniem (głównie dzięki piractwu) większości…? Czytaj dalej

Standard
Rycina przedstawiająca Teatr Globe z czasów Szekspira
Kultura, Varia

(Golgota) Picnic niezgody

Nie lubię teatru współczesnego. Nie znoszę, nie cierpię. I przypominam sobie o tym jeszcze bardziej w ostatnich kilku dniach, kiedy większość tematów kulturalnych w mediach ogniskuje się wokół dyskusji o spektaklu Golgota Picnic, anulowanym z programu poznańskiego festiwalu Malta. Wielokrotnie z tego powodu zarzuca mi się impertynencję, brak wykształcenia i prymitywizm (nie kłócę się, samej siebie nie będę oceniać). Czytaj dalej

Standard

Kultura Turcji fascynowała mnie od najmłodszych lat. Pyszna chałwa i zapachy, których próżno szukać w świecie kultury zachodnioeuropejskiej; bogate białe piżmo, opium, drzewo sandałowe, wielość aromatów przypraw, które jako dorosły człowiek zaprosiłam do swojej kuchni. Niemal magiczne, mistyczne wręcz pismo, wijące się ornamentem na akwamanilach i mozaikach zdobiących mury tureckich budowli. Wreszcie; Hagia Sophia i odwieczne, dziecięce jeszcze marzenie o wnętrzu tego bożego przybytku dwóch religii, przybytku o tak ciężkiej i trudnej historii.  Continue reading

Książki, Kultura

Stambuł oddycha złotem. „Nazywam się Czerwień” Pamuka

Kultura Turcji fascynowała mnie od najmłodszych lat. Pyszna chałwa i zapachy, których próżno szukać w świecie kultury zachodnioeuropejskiej; bogate białe piżmo, opium, drzewo sandałowe, wielość aromatów przypraw, które jako dorosły człowiek zaprosiłam do swojej kuchni. Niemal magiczne, mistyczne wręcz pismo, wijące się ornamentem na akwamanilach i mozaikach zdobiących mury tureckich budowli. Wreszcie; Hagia Sophia i odwieczne, dziecięce jeszcze marzenie o wnętrzu tego bożego przybytku dwóch religii, przybytku o tak ciężkiej i trudnej historii.

Obrazek

Uprzedzam – to będzie jeden z tych tekstów, po przeczytaniu których część z Was złapie się za głowę, odlubi stronę Okruchów na Facebooku, a mnie będzie wyklinać na lewo i prawo za poglądy, trochę zbyt mało popularne, by można o nich było słuchać w radiu, lub czytać w popularnej prasie. Nie mówi się dziś o upadku, a może raczej degeneracji estetyki zbyt wiele; temat raczej się pomija. Powiem nawet więcej: nie tyle pomija, co w ogóle się go nie zauważa (a wiadomo powszechnie, że jeśli czegoś nie widać, to nie istnieje). Continue reading

Filozofia, Kultura, Sztuka

Zdegenerowana estetyka współczesności

Uprzedzam – to będzie jeden z tych tekstów, po przeczytaniu których część z Was złapie się za głowę, odlubi stronę Okruchów na Facebooku, a mnie będzie wyklinać na lewo i prawo za poglądy, trochę zbyt mało popularne, by można o nich było słuchać w radiu, lub czytać w popularnej prasie. Nie mówi się dziś o upadku, a może raczej degeneracji estetyki zbyt wiele; temat raczej się pomija. Powiem nawet więcej: nie tyle pomija, co w ogóle się go nie zauważa (a wiadomo powszechnie, że jeśli czegoś nie widać, to nie istnieje).

Obrazek

Kiedy trzy dni temu wsiadam w Sopocie do pociągu jadącego przez pół Polski na południe, mrużę oczy od słońca. Może pierwszy raz w tym roku tak bardzo intensywnie czuję wiosnę, czuję to ciepło, które zaczyna tulić się do skóry – ciepło niesione z wiatrem znad morza, łagodnym i dobrym. I zapach. Zapach świeżej, żywej ziemi i listnych pąków, które już za parę tygodni, a może wcześniej nawet rozchylą się i świat wypięknieje. Continue reading

Kultura

Wielkanoc: Bezwstydna zieloność i niezwyciężone słońce

Kiedy trzy dni temu wsiadam w Sopocie do pociągu jadącego przez pół Polski na południe, mrużę oczy od słońca. Może pierwszy raz w tym roku tak bardzo intensywnie czuję wiosnę, czuję to ciepło, które zaczyna tulić się do skóry – ciepło niesione z wiatrem znad morza, łagodnym i dobrym. I zapach. Zapach świeżej, żywej ziemi i listnych pąków, które już za parę tygodni, a może wcześniej nawet rozchylą się i świat wypięknieje.

Obrazek