Varia

Okruchowy poradnik prezentowy – Boże Narodzenie 2020

Od kilkorga z Was otrzymałam ostatnio pytanie, czy na blogu pojawi się tekst poradnikowy, który pomoże w wyborze prezentów świątecznych na tegoroczne Boże Narodzenie. Takich tekstów nigdy na Okruchach nie było, z tego względu że nie przepadam za zakupowym szaleństwem i wydawaniem pieniędzy na wymuszone prezenty, które później zalegają w kącie mieszkania lub zagracają dom. Uzupełniając – książkowego poradnika też nie będzie, bo mało co dziś na polskim rynku wydawniczym zachwyca mnie na tyle, bym mogła z czystym sumieniem zachęcić Was do zakupu jakiegoś tytułu z przekonaniem, że nie zmarnujecie pieniędzy. Boże Narodzenie to jednak czas obdarowywania innych – dlatego u mnie przeczytacie o tym, komu warto dać trochę z siebie i jak to zrobić. Zapraszam!

Pieniądze wydawać jest niezwykle łatwo – zwłaszcza w czasie rosnących cen i epidemii, kiedy skłonność do umilania sobie mocno okrojonego z wrażeń i wydarzeń życia odżywa chyba w nas wszystkich, przy akompaniamencie zapewnień ze strony polityków opcji rządzącej, że katastrofa finansowa Polsce nie grozi. Idzie bieda – to jednak powinniśmy mieć na względzie i nie wierzyć temu, co czyta się w prasie i ogląda w telewizji. Dlatego również – zamiast wydawać w te święta na durnostojki czy książki, które przeczyta się raz, zachęcam Was do wsparcia – samodzielnie, lub razem z bliskimi – pięciu podmiotów, którym warto sypnąć groszem, bo ich działalność jest i piękna, i pożyteczna.

FUNDACJA POD PSIĄ GWIAZDĄ – OPERATOR SCHRONISKA DLA ZWIERZĄT W KŁODZKU

Jak większość z Was zapewne zdążyła się dowiedzieć, od trzech tygodni mieszkam w Kłodzku. O spontanicznej przeprowadzce na Dolny Śląsk opowiem Wam kiedy indziej – a zapewniam, jest o czym. Tym razem jednak chciałam zachęcić Was do tego, by przed tegorocznym Bożym Narodzeniem wesprzeć finansowo Fundację Pod Psią Gwiazdą, która prowadzi kłodzkie schronisko dla bezdomnych zwierząt. Myślę,że każda wpłata w szczególnie trudnym, zimowym okresie będzie dla nich na wagę złota.

Schroniska w mniejszych miastach Polski są w szczególnie trudnej sytuacji finansowej i nie zdobywają tyle rozgłosu w mediach społecznościowych, co znane podmioty z Warszawy, Poznania, Gdańska czy innych wielkich aglomeracji. W przypadku miast takich, jak Kłodzko naprawdę wszystko zależy od serca wolontariuszy i wolontariuszek, osób zaangażowanych w prowadzenie schroniska, a także działań lokalnych samorządów.

Schroniska to dla psów i kotów tam przebywających straszne miejsca – proszę jednak, nie traktujcie ich jak prezenty świąteczne i nie darowujcie nikomu zwierzaków „na Gwiazdkę”. To są psie i kocie dramaty – lądują potem na ulicy, w śmietnikach (jak kot Ignacy, którego uratowała dając mu dom moja Mama), często są nawet brutalnie zabijane. Zwierzę to nie rzecz. Decyzja o nowym członku rodziny musi być zawsze przemyślana, odpowiedzialna i dopasowana charakterologicznie zarówno po stronie tego, kto będzie się nim opiekował, jak i po stronie samego zainteresowanego, czyli czworonoga.

FUNDACJA KOTANGENS Z GDAŃSKA

KOTangens nie prowadzi schroniska, nie ma zaplecza lokalowego – to wspaniała Fundacja, która na terenie Trójmiasta prowadzi domy tymczasowe dla kotów i pomaga w opiece medycznej nad kotami wolnożyjącymi. Wolontariusze i wolontariuszki KOTangensa zajmują się również szeroko rozumianą edukacją na rzecz opieki nad kotami, a także szerzej – wszystkimi zwierzętami. Możliwości tymczasowania kotów są obecnie bardzo ograniczone – to około 20 miejsc w domach osób, które zdecydowały się otworzyć serce dla trójmiejskich cicików i pomóc im w drodze do lepszego życia wśród ludzi, którzy je pokochają. KOTangens warto wesprzeć swoją pracą, miejscem w domu i opieką nad kotem, a także zakupami w sklepie ZOOPLUS przez kliknięcie w bannerek reklamowy na stronie Fundacji. Oczywiście można dokonywać również wpłat na działalność Fundacji – i do tego właśnie zachęcam. Z pewnością Wasze fundusze będą świetnym prezentem dla KOTangensowych kotów.

REMONT KOŚCIOŁA EWANGELICKO-METODYSTYCZNEGO W POZNANIU

O kościele ewangelicko-metodystycznym w Poznaniu pisałam Wam w pierwszym odcinku Spacerownika Poznańskiego. To piękne miejsce, które dla społeczności poznańskich metodystów jest nie tylko miejscem modlitwy, ale i miejscem spotkania. Opiekun kościoła, pastor Sławomir Rodaszyński, robi bardzo dużo, aby ocalić zabytek przez lata praktycznie na mapie miasta niedostrzegany i zapomniany. Obecnie na stronie parafii na Facebooku możecie podejrzeć proces izolacji fundamentów kościoła.

Gospodarz tej świątyni jest wspaniałym człowiekiem, z którym rozmowa pozwoliła mi szerzej spojrzeć na wiarę do tej pory mi znaną jedynie z prac socjologów oraz teologów. Metodyści to żywa intelektualnie, fascynująca społeczność, która zasługuje na znacznie więcej, niż internetowa diaspora wymuszona przez epidemię. Ja sama zaś mam nadzieję, że w przyszłym roku wrócę do Poznania i uda mi się porozmawiać w ramach bloga z Pastorem nie tylko o remoncie kościoła, ale i szerzej – o historii i dziejach metodystów na ziemiach wielkopolskich.

FUNDACJA DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ

Trudno opisać Fundację Dajemy Dzieciom Siłę jednym zdaniem. Organizacja ta (dawniej działająca pod nazwą Dzieci Niczyje) działa od 1991 roku i założyła ją Alina Margolis-Edelman, żona Marka Edelmana (która, swoją drogą, uratowała mu życie).

Dajemy Dzieciom Siłę to wspaniali eksperci i ekspertki, którzy zajmują się w Polsce tym, czym systemowo powinno zajmować się przez wielu idealizowane państwo. Fundacja edukuje nauczycieli i rodziców poprzez szkolenia, warsztaty (w czasie epidemii online), a także dzieci, które nie zawsze wiedzę o tym, jak bronić się przed nadużyciami ze strony dorosłych mogą wynieść z domu (a bywa i tak, że to dom jest zagrożeniem). O czym mowa? O przemocy, wykorzystywaniu seksualnym (również w internecie), problemach psychologicznych.

W styczniu tego roku, zanim wydarzyło się Sami-Wiecie-Co, miałam przyjemność poznać związanego z gdańskim oddziałem Fundacji Krzysztofa Sarzałę – wspaniałego, dowcipnego, wrażliwego na świat i ludzi dookoła psychologa, który przywrócił mi wiarę w to, że dzieci w Polsce nie są skazane na ministerialne, realizowane żeby je zrealizować kampanie informacyjne, zabieganych i głuchych na problemy rodziców oraz szkolnych pedagogów (których ja ze względu na ich „kompetencje” wspominam absolutnie fatalnie).

Wesprzyjcie Fundację Dajemy Dzieciom Siłę – w grę wchodzą nie tylko darowizny, bo to organizacja, której można pomagać na wiele sposobów.

FUNDACJA NOWOCZESNA POLSKA

Jest epidemia, księgarnie czasem są otwarte a czasem nie, biblioteki przeważnie są nieczynne (bo można się tam strasznie szybko zakazić, ale za to w kolejce do sklepu meblowego już nie), ale lektury szkolne trzeba czytać, zwłaszcza jak jest się dzieckiem w tzw. wieku szkolnym. Jak ja chodziłam do szkoły, co było w sumie dawno temu, to czytało się lektury pożyczone bądź kupowane za kilka złotych w „Taniej Książce”. Dzisiaj do szkoły się nie chodzi, siedzi się w domu przed komputerem i Bóg mi świadkiem że cieszę się ogromnie, iż edukację szkolną mam już dawno za sobą – ale, do rzeczy! Żeby dostęp do lektur był powszechniejszy, robi wiele Fundacja Nowoczesna Polska. Ich projekt Wolne Lektury zna chyba większość z Was – to prawdziwe złoto.

Na Wolnych Lekturach znajdziecie nie tylko książki potrzebne w ramach edukacji szkolnej – również ciekawą literaturę klasyczną, po którą chętnie sięga się będąc całkiem dorosłym czytelnikiem lub czytelniczką. Gdyby nie wsparcie osób korzystających z tej wspaniałej biblioteki, nie byłoby możliwe korzystanie z niej. Bardzo często na realizację poszczególnych projektów cyfryzacji dzieł literackich prowadzone są zbiórki – Wolne Lektury i Nowoczesną Polskę warto jednak wesprzeć również „tak po prostu”. Po to, by dostęp do kultury w tym trudnym, smutnym czasie był trochę lepszy dla wszystkich. Oczywiście wiem, cyfrowa biblioteka nie rozwiązuje problemu z dostępnością lektur w Polsce – ale to drobny krok w stronę poprawy sytuacji. Zróbcie im prezent na święta!

PODSUMOWANIE

Wybrałam tylko kilka ważnych dla mnie podmiotów, organizacji, projektów, które Wam tutaj opisałam prosząc o ich wsparcie. Myślę, że Boże Narodzenie to czas, kiedy przede wszystkim daje się coś od siebie – ostatecznie na tym opiera się idea świątecznych prezentów. Chyba, że chcecie być jak ten złośliwy, stereotypowy ojciec z mema, który kupuje swojemu małemu synkowi klocki LEGO zbyt skomplikowane dla malucha, by bez skrupułów się nimi pobawić samemu.

Jeśli koniecznie coś chcecie w tym roku komuś (albo sobie) kupić, proszę – trzymajcie się z dala od wielkich koncernów i sieciowych sklepów. One sobie poradzą. Lokalne biznesy zaś niekoniecznie – i to one potrzebują Waszego wsparcia.

2 thoughts on “Okruchowy poradnik prezentowy – Boże Narodzenie 2020”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *