Biskupia Górka, albo światy, których nikt już nie chce pamiętać

Biskupia górka - koniec października - okruchy kultury

Zza kaplicy mennonickiej w górę, a później w prawo. Przez dziurę w płocie. Na środek malutkiej, brukowanej uliczki z odpływem kanalizacyjnym wbudowanym tam dopiero za komuny, z chylącymi się do upadku kamienicami. Pod stopami chrzęści szkło. Są miejsca, które na straty spisał nawet Bóg.

Czytaj dalej

Wracając do Malborka

W końcu września nad Malborkiem przesuwają się ciężkie od deszczu chmury i wieje niespokojny, zwiastujący szybkie nadejście chłodniejszych dni wiatr. Liście czerwienią się już śmiało, poranki to gorąca kawa i coraz później nadchodzący świt. Nie ma lepszej pory, by odwiedzić słynny zamek w Malborku – doskonałość średniowiecznej architektury, o której wszyscy czytaliśmy w szkolnych podręcznikach i wielu stwierdziło, że tyle wystarczy – a to błąd, życiowy.

Czytaj dalej