Varia Zapiski z podróży

O wytyczaniu ścieżek na mapach

Może na początku marca w gdańskim “Józefie K.” rozkładam ogromną mapę Europy, którą wynajduję w pobliskim Empiku, w którym zawsze był spory dział poświęcony kartografii (wszędzie indziej: “Mapa Europy? Nie, nie mamy. Ale chyba może pani skorzystać w Internecie…?”). Niczego nie szukam, jedynie zdaję sobie sprawę, że wzrok ześlizguje mi się mimowolnie na Pragę i dalej, na Wiedeń, na Florencję, Rzym i potem na Zachód – Menton i południowe wybrzeża Francji. Wzrok za mnie wytycza ścieżki, niewidzialne jeszcze, bo przecież nie zdążyłam na ciele tej mapy nakreślić nic własnego.

Czytaj dalej