Zapiski z podróży

Płonie już ogień nad Adlerhorst

Pod klifem idzie się ciężko. Brnie się właściwie – morze w tym miejscu przykryło wąski przesmyk plaży kamieniami, które nieustannie obmywane przez wodę pozornie tylko dotykają stóp lepką, wilgotną zielenią wodorostów; w rzeczywistości wystarczy jeden nieostrożny ruch, by woda zabarwiła się czerwienią, a zanurzone w słonej przejrzystości stopy przeszył ból od rozcięcia.

Czytaj dalej
Książki Kultura

Bramy raju

Nie kłamstwa, lecz prawda zabija nadzieję […], i wówczas, gdy to pomyślał, stała się ciemność i w nim, i ponad nim stało się przerażenie, potem strach większy od poprzedniego przerażenia… Jerzy Andrzejewski, Bramy raju

Czytaj dalej
Varia

Mały tekst o bólu

Every day I travel To keep my mind quiet in its cage Every night I’m dancing With the images I generate Szepty, szmery. Strach i nieutulenie. Podskórna, rwąca rzeka, a czasem jedynie ćmienie, które majaczy gdzieś na granicy snu przed świtem, tuż pod powiekami. Jakiś czas temu zrozumiałam, że to nie tak, że coś nas boli, …

Czytaj dalej