Zapiski z podróży

Tysiąc drzewek cytrynowych w Menton

Poranki w Nicei mają niezwykłą właściwość manipulacji czasem i jego oddziaływaniem na przestrzeń. Powolne rozchylanie powiek, szarość nieba zlewającego się w linii horyzontu z nieodległym morzem, wzmagający się z każdą minutą szept miasta za oknem… Prysznic, trawa cytrynowa na skronie, nieco nieświadomie zakładane ubranie, jeszcze jakby przez sen… I nagle dworzec, kawa, gorąca, cierpka w …

Czytaj dalej
Varia

Bezsens wykluczenia

Zazwyczaj nie emocjonuję się polityką – mam świadomość cynicznej pozorności działań tej sfery, a obserwując ją czuję się, jakbym oglądała mniej lub bardziej udany mecz szachowy… Natomiast, kiedy po raz kolejny usłyszałam dziś słowa kapitał społeczny w ustach polityka, miałam ochotę napisać coś naprawdę brzydkiego we wszystkich moich kanałach komunikacji ze światem. Kapitał społeczny stał się …

Czytaj dalej
Varia

Polemicznie – nie jestem nihilistką

Miałam już tu nie pisać. Miałam sprzedać domenę, albo przekazać login i hasło komuś, kto poprowadzi Okruchy lepiej… miałam. Miałam też się wycofać odrobinę z publicznej sfery życia, skupić się na nauce i na pracy, generalnie – zniknąć, przywalona natłokiem spraw, jakie ostatnio dzieją się w moim życiu. Spraw, powiedzmy sobie uczciwie – niezbyt dobrych …

Czytaj dalej