Filozofia

Szaleństwo źródłem mądrości

Idąc za myślą, którą Giorgio Colli – jeden z moich ulubionych, współczesnych filozofów i historyków – spisał w swoich Narodzinach filozofii (1975), Platon był tym, który jako pierwszy określił filozofię umiłowaniem mądrości. Nie zawsze idzie ono w parze z odkryciem, wynalazkiem, zdobyciem wiedzy o czymś nowym. Jak pisze, idąc za platońską myślą, umiłowanie mądrości i wiedza, która z niego płynie, nie jest odkrywaniem nowych rzeczy (sensu stricte), ale jedynie pomocą w przypominaniu sobie tego, co zwykliśmy wiedzieć i… co z niewiadomych do końca przyczyn zostało przez nas zapomniane.

O początkach mądrości jako takiej pisałam już tutaj, znajdując je w narodzinach filozofii. Chcę jednak pójść trochę dalej i wyjaśnić, jakie były cele i przeznaczenie mądrości w czasach Mędrców… Co jest w tym miejscu pewne? Fakt, że nie pokrywają się one w żadnym niemalże punkcie z tym, co o niej wiemy dziś i jak wyobrażamy sobie jej znaczenie, a greckie słowo sophia nijak ma się do tego, co określamy mądrością w erze pragmatyzmu i funkcjonalności.

Pytia – starożytna wyrocznia delfickiej świątyni Apollina

Głównym założeniem mądrości, jej celem, zastosowaniem, jak każe mi mówić wzmiankowany wyżej pragmatyzm, było przepowiadanie przyszłości. Ci, którzy wiedzieli, którzy potrafili zanurzyć się w mgłę przyszłych zdarzeń, reprezentowani przez figurę Mędrca, byli w tamtym czasie ludźmi najbardziej znaczącymi; odkrywając nieznane, tłumacząc zawiły język bogów na prostą, ludzką mowę, byli niby światło morskiej latarni nad oceanem człowieczej ignorancji. Gdybyśmy chcieli opisać ich dziś – najtrafniej, moim zdaniem, identyfikowalibyśmy Mędrców z lekarzami, naukowcami, wreszcie – z kapłanami, a wszystko to zazwyczaj – w jednej osobie człowieka, dla którego poznanie – samo w sobie – stanowiło najwyższą wartość życia.

„Paryżanka” –  portret minojskiej damy z pałacu w Knossos, około 1400 r p.n.e – czas mariażu Mądrości i Szaleństwa

Wiedza, połączona ze świadomością tego, co niedokonane, odkrywana przez starożytnych proroków (i filozofów!) była nieodzownie połączona z obecnością bogów. Wyrocznia (taka, jak ta, która znajdowała się w Delfach, w świątyni Apollina) stanowiła jedynie pośrednictwo pomiędzy głosem boga a światem ludzi, w którym głos ten – pomieszany, niezrozumiały, zagmatwany – istniał jako wskazówka, jako fatum. 

Dionizos i Apollo ukształtowali moim zdaniem rzeczywistość Grecji tamtego czasu najmocniej, odciskając swoje piętno na całej kulturze duchowej starożytności; Apollo, symbol pozorów, piękny i uwodzicielski, swoim głosem wypełniał proroctwa Pytii chwiejącej się w narkotycznym upojeniu na trójnogu. Interpretacja przepowiedni była ściśle związana z wizerunkiem Apolla – jego domeną była przecież również sztuka i wszelkie przejawy kreatywności, a wszystko, co z nimi związane, dla ludzi epoki Mędrców było wybawieniem spod okrutnej, zwierzęcej świadomości rzeczywistości, jaką przynosił z sobą Dionizos.

 Antyczne wyobrażenie Dionizosa

Dionizos jest bogiem eleuzyńskim, ściśle złączonym z antycznymi pojęciami poznania i prawdy. Dionizyjskie poznanie jest brutalne, zawsze owiane mgłą nieświadomości, szału, transu, ale i bólu głęboko zakorzenionego w ludzkiej egzystencji. W swojej genezie ten rodzaj poznania związany jest właśnie z szaleństwem, ale to nie jedynie domena Dionizosa – Apollo również uczestniczy w tworzeniu tego przerażającego modelu poznania. Nietzsche mówi, że Apollo jest bogiem straszliwym przede wszystkim dzięki temu, w jaki sposób oddziałuje na człowieka – ból sprawiany przez tego boga dosięga nas z daleka… Apollo oddala klątwę przeznaczenia, która zawieszona jest nad ludzkim losem i którą wyraża przepowiednia wyroczni, ale… czy nie jest to jeszcze bardziej przerażające, gdy przyjdzie nam zdać sobie sprawę z faktu, że żyjemy jako nieświadomi zagrożenia, o którym nie wiemy, kiedy i w jaki sposób nadejdzie?

Szaleństwo ściera sie w Grecji z powściągliwością i rozwagą, jak pokazuje Platon w swoim Fajdrosie; daje on szaleństwu miejsce zdecydowanie uprzywilejowane, postrzegając je jako coś godnego, boskiego, zdecydowanie lepszego niż zwykła, ludzka percepcja. Według dialogu, mamy dwa rodzaje szaleństwa kontrolowanego (wywoływanego, sprowadzanego?) przez bogów: profetyczne i mistyczne. Zarówno Dionizos, jak i Apollo wywierają wpływ na to, czym szaleństwo jest w ogóle i jak objawia się w ludzkim życiu… gdy oddziałują wspólnie, szaleństwo i mądrość (wraz ze sztuką) przeplatają się, dając początek dla mitu, od którego zrodziła się ludzka obsesja poznania… Ale mit ten jest już oddzielną opowieścią.

Standard

One thought on “Szaleństwo źródłem mądrości

  1. Pingback: Bóg wieszczenia - Filozofia - Okruchy Kultury | Okruchy Kultury

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *