Zapiski z podróży

Treat me well, September – o jesieni w Gdańsku

Zawsze mówiłam, że jesień to czas, w którym świat pięknieje. Na Pomorzu szczególnie – pustoszeją plaże, a gdański bruk pokrywa się ukochaną przeze mnie warstwą wilgoci, niesioną z coraz to chłodniejszym, drobnym deszczem, który przed wieczorem przenika przez ubranie, osadzając się na skórze. Jesienią powracam do swoich długich spacerów, na które latem nie znajduję miejsca pośród tysięcy turystów; swoim gwarem zawłaszczają przestrzeń, która zdominowana przez kiczowate pamiątki i wszędobylskie, reklamowe parasole traci swoje piękno. Czytaj dalej

Standard