Filozofia, Varia

Opowiedz mi swój świat… – o potędze narracji

Stary cmentarz żydowski w Pradze, IX MMX

Stary cmentarz żydowski w Pradze, IX MMX

Pamiętam – jakby to było wczoraj – słowa pewnego człowieka, komentujące niezbyt wówczas pomyślne dla nas obojga wydarzenia: cóż, takie jest życie. Pamiętam swój brak akceptacji wobec tamtych zdarzeń, ale też wobec słów; brak akceptacji, który kazał pomyśleć mi chwilę, a potem odpowiedzieć: nie. To my je takim uczyniliśmy… – od tamtego momentu minęło równo dziesięć lat. Czytaj dalej

Standard
Varia

Bezsens wykluczenia

Zazwyczaj nie emocjonuję się polityką – mam świadomość cynicznej pozorności działań tej sfery, a obserwując ją czuję się, jakbym oglądała mniej lub bardziej udany mecz szachowy… Natomiast, kiedy po raz kolejny usłyszałam dziś słowa kapitał społeczny w ustach polityka, miałam ochotę napisać coś naprawdę brzydkiego we wszystkich moich kanałach komunikacji ze światem.

Kapitał społeczny stał się frazesem, który wyciera się w polskim dyskursie publicznym na wszystkie możliwe sposoby; łatwo mówić o jego braku, o jego wykorzystaniu bądź niewykorzystaniu, o potencjale, jaki posiada. Zgoda – łatwo mówić, nieco gorzej, że z tych słów zazwyczaj nic konstruktywnego nie wynika. Bo żeby mogło, wpierw trzeba wiedzieć, czym kapitał społeczny jest – oprócz tego, że pojęciem, które pojawia się w niemal wszystkich wystąpieniach publicznych, które mają cokolwiek wspólnego z niezbyt ciekawą sytuacją w naszym kraju. Czytaj dalej

Standard
Varia

Polemicznie – nie jestem nihilistką

Miałam już tu nie pisać. Miałam sprzedać domenę, albo przekazać login i hasło komuś, kto poprowadzi Okruchy lepiej… miałam. Miałam też się wycofać odrobinę z publicznej sfery życia, skupić się na nauce i na pracy, generalnie – zniknąć, przywalona natłokiem spraw, jakie ostatnio dzieją się w moim życiu. Spraw, powiedzmy sobie uczciwie – niezbyt dobrych (delikatnie). Zaczęłam nawet realizować ten plan, po czym… wydarzył się dzień wczorajszy i pewna rozmowa. Czytaj dalej

Standard
Varia

Zawsze gdzieś intelektualnie wracamy

Delikatna, chłodna, mleczna kawa z kostkami lodu. Imbirowy herbatnik, unoszący się w powietrzu zapach rozkwitającego bzu i świeżych, miękkich liści – trwa maj, miesiąc, w którym tak trudno czasem odróżnić wiosnę od lata, miesiąc… matur. Przypominam sobie swoją, sprzed siedmiu lat – ustny egzamin z polskiego (o egzystencjalizmie Sartre’a i Kierkegaarda). Ale nie o tym! Kiedy uporałam się ze wszystkimi egzaminami, pamiętam to uczucie ulgi – kilka pierwszych dni – kanapa i książki. I piwo kokosowo-cytrynowe. Religioznawstwo, teologia, trochę filozofii. Czytaj dalej

Standard
Varia

Jurassic Park: o nauce i… dinozaurach

Jurassic Park

Zamawiając na aukcji internetowej wydaną w 1990 roku książkę Jurassic Park Michaela Crichtona, nie spodziewałem się, że dostarczy mi ona zarówno rozrywki, jak i materiału na intelektualne rozważania. Wbrew pozorom, Jurassic Park nie jest wyłącznie pełną akcji opowieścią o grupce przerażonych badaczy, na którą w dzień i w nocy polują sklonowane przez szalonego multimiliardera krwiożercze gady. Między wierszami książki przewija się głęboka analiza struktury ludzkiego zachowania i mechanizmów rządzących naszym życiem. Autor poddaje wątpliwości sens istnienia nauki i kwestionuje jej znaczenie, tym samym stawiając pod znakiem zapytania wartości, które przez ostatnie kilkaset lat podpowiadały kierunek rozwoju cywilizacji. Czytaj dalej

Standard
Varia

Krzysztofa Kozłowskiego osiemdziesiąt lat zamyśleń nad Polską

O śmierci Krzysztofa Kozłowskiego dowiedziałam się dziś rano, z radia. I mimo, że śmierć jest naturalnym elementem ludzkiego życia, a ja jestem przyzwyczajona do szanowania jej tajemniczej i smutnej obecności wśród ludzi, których cenię i kocham, zasłyszana wiadomość niezwykle mnie zasmuciła. Dlaczego? Kim był Krzysztof Kozłowski, o którym wielu z Was nie wie pewnie zbyt dużo…? Pierwsza myśl, jaka mi się nasuwa, to stwierdzenie, że był częścią odchodzącego, ginącego na naszych oczach świata – świata wartościowych, dobrze ułożonych i zbudowanych na pięknych fundamentach ludzi. Pozwólcie zaprosić się teraz do przeczytania tekstu, który napisałam w grudniu 2011 roku, chwilę przed ukazaniem się książki będącej jubileuszowym wydawnictwem z okazji 80. urodzin Krzysztofa Kozłowskiego;

Krzysztof Kozłowski

Krzysztof Kozłowski

Czytaj dalej

Standard
Filozofia, Varia

Bo wszystko to „słowa, słowa, słowa”…

Prasa drukarska - Zdjęcie zrobione w Muzeum Powstania Warszawskiego

Czy wyobrażaliście sobie kiedykolwiek świat pozbawiony znaczeń…? Świat, w którym rozproszą się znane nam słowa, w którym cała stabilność rzeczywistości, pracowicie pobudowana na sensach wyrazów takich jak owcestół czy papieros po prostu rozpływa się w powietrzu…?  A może próbowaliście wyobrazić sobie świat, w którym wszystko, co znamy, określamy, definiujemy, przemija, zanim zrozumiemy na dobre, czym w istocie jest…? Czytaj dalej

Standard
Varia

O byciu i życiu. Nad morzem

Kiedy wyjeżdżałam w 2009 roku z Gdańska wiedziałam, że chcę, że muszę wrócić. Nie myliłam się – trzy lata życia w Warszawie sprawiły, że niemal całkowicie wtopiłam się w stołeczne odcienie szarości, z których nie wyróżnia się nawet śpiew ptaków ani cisza parku. Kiedy tylko nadarzyła się okazja do przeprowadzki, skorzystałam z niej – i już teraz wiem, że to była najprawdopodobniej jedna z najlepszych decyzji życia. Odetchnęłam z ulgą, strzepałam z włosów warszawski kurz. Pracuję, uczę się, rozwijam. Codziennie odkrywam coś nowego. A miejsce, w którym żyję, jest specyficzne. I zmienia człowieka. Dlaczego?

Zimowy widok z sopockiego mola

Czytaj dalej

Standard
Filozofia, Varia

Po co nam wiedza…?

To nie będzie tekst, którym, moi drodzy, pogłaszczę Was po główkach. To nie będzie też apologia nauki, życia anachorety, czy jakiejkolwiek innej, wzniosłej bzdury, jaką karmią nas opowieści o intelektualnych cnotach i bogactwach. Ta notka to tylko kilka myśli o tym, jak uciekamy od wiedzy, jak panicznie potrafimy się jej bać… i jak bardzo odwrotnie powinno być.

Adam i Ewa - Duerer Czytaj dalej

Standard