Tag Archives: semantyka

Niebezpieczeństwa narracji

A cóż to jest prawda?

Poncjusz Piłat w dialogu z Chrystusem

Prawda czasu, prawda ekranu

Serwis wiadomości. Radio. Transmisja na żywo z obowiązkowym komentarzem objaśniającym rzeczywistość. Niemyślenie, redukcja do przyjmowania opinii, dwudziestoczterogodzinny cykl życia tematów obowiązujących, słusznych, pożądanych. Kreowanie informacji, śmierć reportażu. Dno. Czytaj dalej

Granice interpretacji – podsumowanie


Kiedy zaczynałam cykl notek o semantyce, nie do końca planowałam tak wiele miejsca poświęcić podłożu, na którym wyrastała i kształtowała się interpretacja literacka. Zrozumiałam jednak szybko, że historia i kultura, ściśle z sobą splecione, istotnie są jak DNA naszego podejścia do tekstów i sposobu, w jaki obcujemy ze światem znaczeń. Czytaj dalej

O interpretacji – część druga

Bazylika NMP w Gdańsku - detal

W poprzedniej notce, która otwierała cykl semantyczny na dobre, pisałam o logicznych podstawach interpretacji – jeśli chcecie sobie co nieco przypomnieć, zapraszam tutaj. W ostatnich dwóch zdaniach zapowiedziałam, że zwrócę się w stronę mniej racjonalnych aspektów zjawiska interpretacji – w stronę szaleństwa i szerzej, duchowości w ogóle.

Żeby pokazać Wam, czym dla mnie jest magia semantyki, która uwiodła mnie w początkach moich studiów filozoficznych, musimy wrócić na chwilę do Grecji, o której wiele pisałam w dziale filozoficznym. Konkretniej, do pojęcia apeiron, które – w jednym ze swoich znaczeń – określa nieskończoność. Nie jest łatwo definiować ją w aspektach pozytywnych, ale co możemy powiedzieć o niej na pewno, to stwierdzić, że apeiron nie posiada modus, a tym samym wnosi w kulturę ideę nieustającej przemiany (znaczeń, sensów), którą symbolizuje mityczny Hermes. Bóg to zmienny i niejednoznaczny, podobnie jak Apollo, pogwałca on zasadę tożsamości z lubością, ale też nie oszczędza praw niesprzeczności i wyłączonego środka sprawiając, że skutek wyprzedza przyczynę. 

W II wieku świat się stabilizuje. Zostaje zdefiniowane tzw. enkyklikos paideia, wychowanie uniwersalne, którego głównym zadaniem jest ukształtowanie wszechstronnego, greckiego człowieka. Jego wiedza opisuje doskonały, spójny świat… co niewiele ma wspólnego z tym, jak naprawdę wygląda rzeczywistość. Społeczeństwo II wieku jest szalenie zróżnicowane, a symbolicznym obrazem tej różnorodności niech będzie fakt zatarcia się różnic pomiędzy poszczególnymi bóstwami greckiego panteonu – łączy je ta sama idea, znikają jednak od wieków przypisywane mitologicznie role.

Biblioteka AleksandryjskaWyobrażenie wnętrza Biblioteki Aleksandryjskiej – XIX wiek

Rodzi się też nurt zwany hermetyzmem – szuka on prawdy, która na co dzień zakryta jest przed wzrokiem interpretatora. Każda spośród ksiąg – na przykład tych zebranych w Bibliotece Aleksandryjskiej – zawiera coś z prawdy. Księgi uzupełniają się wzajemnie, potwierdzają, negują sprawnie zasadę wyłączonego środka – staje się możliwym, by wiele rzeczy było jednocześnie prawdziwe, nawet, jeśli przeczą sobie nawzajem. Jeśli zaś księgi mówią prawdę, a zarazem się wykluczają – słowa muszą być alegoriami. Mówią w rzeczywistości coś innego, niż wydają się mówić. Żeby zrozumieć prawdziwe znaczenie (a wpierw je odkryć), konieczne jest doświadczenie wizji, snu, lub też konsultacja z wyrocznią. Interpretacja jest rodzajem sztuki tajemnej, a każda sztuka tajemna to głęboka, niedostępna śmiertelnikom wiedza. Interpretacja hermetyczna przynosi wiedzę o tym, że prawdę posiadamy w świecie od zawsze, ale zapomnieliśmy o niej. Ktoś musiał ją dla nas ocalić (kto?), ale już nie potrafimy zrozumieć jego słów.

Kiedy świat rozbrzmiewa różnorodnością, sekularyzuje się nieco – a wyświechtany obraz dobrze znanej boskości traci aurę tajemniczości, tak uwodzicielską dla ludu. Pojawia się wówczas potrzeba zwrócenia się w stronę innych, obcych symboli, które nie są pozbawione mistyczności – na przykład w stronę tych, które niosą z sobą barbaros. Ich bełkotliwy, niezrozumiały język niesie z sobą posmak świętości i tajemnicy – obietnice, milczące i niezrozumiałe objawienia. W greckim racjonalizmie to, co wyjaśnialne, było prawdziwe – przemiany II wieku sprawiają, że na powrót prawda odnaleziona zostaje w tym, co niewyjaśnialne.

Barbarzyńscy kapłani mieli znać więzi między światem duchowym, astralnym, a światem ziemskim – ujawniały się one w działaniu. Działając na przedmiot – magicznie – mogli wpływać na gwiazdy, a gwiazdy determinowały los istot ziemskich. Jak w dole, na ziemi, tak na górze, w niebie. Im większa wieloznaczność języka, którym się posługujemy, im bardziej jest on eliptyczny, tym lepiej określa on Jedność (skonstruowaną ze zbieżności przeciwieństw). Upada tu oczywiście zasada tożsamości, ergo: interpretacja jest nieokreślona. Znaczenie wymyka się, jest niemożliwe do odnalezienia. Definiujemy więc na podstawie podobieństw i paraleli między światem ducha i noumenów, a światem fizycznym – fenomenów. Tak właśnie rodzi się symbolizm.

Czym jest hermetyzm i gnoza, która nierozłącznie mu towarzyszy – w trzeciej, ostatniej notce z cyklu. Za tydzień. :)

O interpretacji – część pierwsza

Stary Cmentarz Żydowski w Pradze

Tydzień temu miałam napisać Wam pierwszy spośród obiecanych wcześniej, właściwych tekstów o semantyce, do których wstępem była ta notka (klik). Chciałam opowiedzieć Wam o tym, czym są tzw. intencje, z którymi mamy do czynienia interpretując wszelkie teksty… po czym zrozumiałam, że to byłby zbyt gwałtowny skok. Jest bowiem coś, co musi zostać opowiedziane zanim dotrzemy do tematu intencji – to zagadnienie interpretacji w ogóle. Bez jego wyjaśnienia nasza dalsza podróż przez semantykę po prostu nie będzie miała sensu. Czytaj dalej