Tag Archives: postmodernizm

Korporacje boją się ciemności

Miasto nie zasypia nigdy – w budynkach, gdzie mieszczą się biura potężnych korporacji, światło nie gaśnie nawet na moment.

Korporacje najbardziej z nas wszystkich boją się ciemności – wygaszenie świateł w biurowcach to anomalia. To powiedzenie wprost: “nie jesteśmy aktywni 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu”. Przyznanie się do niewydolności systemu. Do pracy w jednej strefie czasowej i w jednej zmianie (to dyskwalifikuje w wyścigu do biznesowej potęgi).  Czytaj dalej

Nie taka dobra kultura…?

Przyzwyczailiśmy się do myślenia o kulturze jako o czymś, co sprawia, że nasza osobowość i sposób, w jaki postrzegamy świat, stają się bogatsze. Ostatnio jednak zaczęłam zadawać sobie pytanie, czy naprawdę jest tak, że kultura, z jaką na co dzień obcujemy w wielu formach – od książek przez prasę, kino, programy telewizyjne , aż po politykę, tradycje społeczności, w której żyjemy, skończywszy na religii – jedynie nas ubogaca, czy też przeciwnie – w pewien finezyjny sposób dewastuje. Czytaj dalej

O życiu w strachu

Albrecht Durer - czterej jeźdźcy Apokalipsy
Albrecht Durer – czterej jeźdźcy Apokalipsy

Według niektórych psychologów, istnieje tylko kilka „czystych”, podstawowych emocji, które może odczuwać człowiek. Jedną z nich jest strach, którego źródło najczęściej definiuje się jako odczucie bólu połączone z dojmującym wrażeniem zagrożenia. Nie jest to ostra definicja, jak większość tych, na których opiera się opisowa część psychologii. Pisałam już o tym, że żyjemy w płynnym świecie, w którym tak nasze życie, jak i warunki, w jakich codziennie rano otwieramy oczy, podlegają ciągłemu przekształcaniu się – jak więc moglibyśmy chcieć stworzyć jakąkolwiek stałą definicję…? Czytaj dalej

Symulacyjna rzeczywistość naszych czasów

Symulacyjna rzeczywistość naszych czasów

Świat nie zawsze jest taki, jakim się jawi. Na co dzień poruszamy się w rzeczywistości, która ma tysiące odcieni, ale nasze spektrum to tylko niewielka część tego wszystkiego. Ograniczamy się sami, czasami na własne życzenie zawężając perspektywę poznawczą. Kiedy wiemy mniej, kiedy polegamy raczej na emocjach, na wierze, niż na rozumie, jest nam psychologicznie łatwiej… ale czy tego rodzaju obcowanie ze światem, oprócz bezpieczeństwa, wypełnia w nas cokolwiek jeszcze…? Czy naprawdę życie złożone z wiary, nieświadome i ślepe na wiele aspektów rzeczywistości, jest życiem, które warto przeżywać…? Czytaj dalej

W świecie wolnych elektronów – rzecz o społeczeństwie ponowoczesnym (II)

Gdańsk - Główne Miasto

Obiecałam Wam notkę w poniedziałek, ale umówmy się delikatnie rzecz ujmując, że trwający właśnie majówkowy tydzień nie należy do najbardziej udanych. Praca, nauka i różne dziwne rzeczy, które zwykły każdemu zdarzać się po drodze, wcale nie sprzyjają blogowaniu. Ale, zamiast się tłumaczyć, pozwólcie, że wspólnie zagłębimy się w kontynuację tematu społeczeństwa widzianego przez pryzmat figury roju, o czym pisałam w ostatniej notce. Czytaj dalej

Rojowisko – rzecz o społeczeństwie ponowoczesnym (I)

Gdańsk Główny - dworzec PKP, maj 2009
Gdańsk Główny – dworzec PKP, maj 2009

Kiedy ostatnio jedliście wspólny obiad z rodziną, nie czując, że spotkanie jest wymuszone i męczące dla wszystkich stron…? Kiedy spędziliście więcej czasu na graniu w piłkę ze swoim dzieckiem, niż zatrzaśnięci w oddzielnych pokojach, z nosami utkwionymi w treściach wyświetlających się na (już nie wspólnych, jak jeszcze kilka lat temu) monitorach komputerów…? Pytam oczywiście retorycznie, bo atomizacja (czyli rozbicie na jednostki) naszego społeczeństwa jest już po prostu faktem. Czytaj dalej

O zbyt ciasnym świecie i płynnej tożsamości

Gdańsk - wklejka na murze kamienicy w Głównym Mieście

Kiedy przeczytacie tę notkę, będzie zapewne już dość późna, wieczorna godzina. Może usiądziecie z filiżanką ciepłej, odprężającej herbaty z laptopem na kolanach, a może wciąż będziecie siedzieć przy biurku, zawaleni pracą, nauką i innymi obowiązkami, a wejście na bloga będzie jedynie krótką chwilą przerwy… ? Możliwe też, że wcale nie zajrzycie do mojego tekstu dzisiaj. Będziecie na to zbyt zmęczeni całym dniem spędzonym w biurze, a może na hali, potem zaś – w komunikacji miejskiej, w samochodzie, w irytujących korkach. Na Okruchy rzucicie więc okiem jutro – przy kawie, na smartfonie, może w wolnej chwili w pracy. Czytaj dalej