Okruchy Kultury - na marginesie - tyrania metropolii
Na marginesie

Na marginesie: tyrania metropolii

czułem jak wyzwalam się 
od zbędnego nadmiaru energii 
w którą wyposażyła mnie młodość 

możliwe 
że mógłbym użyć jej inaczej 
np. napisać 4 reportaże 
o perspektywacz rozwoju małych miasteczek 

ale 
…….mam w dupie małe miasteczka 

Andrzej Bursa, Sobota

***

Otwierając korespondencję z sz. pp. pracownikami działów PR można pozwolić sobie na wrażenie, że przestrzeń implodowała. Zapraszają mnie na spotkanie, które ma odbyć się w placówce księgarni z pretensjonalną nazwą i pomarańczowym logotypem, która znajduje się przy ulicy W., jednakże nie sprecyzowano, w jakim mieście. Nie podano nawet części naszego pięknego kraju, którą powinnam brać pod uwagę chcąc wybrać się na to wydarzenie, które z pewnością zrzeszyć ma grono zacnych ludzi kultury. Czytaj dalej

Standard
Reportaż

Brexit. Jaka piękna katastrofa

Londyn w połowie czerwca to wrząca mieszanina śmiechu, krzyków (mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej), zapachu jeszcze nie przejrzałych, zielonych liści rosnącej za oknem lipy. Mieszkam w najpiękniejszym kwartale Camden, upajam się tym miastem, na wyciągnięcie ręki mam wszystko, o czym zawsze marzyłam – antykwariaty księgarskie, pyszną, świeżą kawę i ogrody, w których można zapomnieć o całym świecie. Z radością obserwuję ludzi, przeróżnych, przepięknych, którzy w swojej wzajemnej odmienności są nieodłączną częścią tego miasta. Tworzą je, formują – bo o Londynie powiedzieć można wszystko, ale nie to, że jest bezkształtny i bezsensowny. Czytaj dalej

Standard
Varia

Białe Klify widać z Calais. Problem imigracji w Anglii

Na granicy pomiędzy Wielką Brytanią i Francją stoi w tej chwili ponad 10 tysięcy samochodów, w tym – ciężarówki obłożone ładunkiem. Eurotunel, długi na ponad 50 kilometrów, to jedyna alternatywa dla przepraw promowych. Mówi się, że straty spowodowane krytyczną sytuacją i opóźnieniami na granicy można szacować już spokojnie na 750 tysięcy funtów. Czytaj dalej

Standard
Varia, Zapiski z podróży, Życie

Moja Praga i Czesi na 25-lecie wolności

Po Pradze od dawna już poruszam się na pamięć, bez mapy i przewodników. Z zamkniętymi oczami trafiam do ważnych dla mnie miejsc, poukrywanych w wąskich, zapomnianych przez turystów uliczkach. Wilgoć, odpadający tynk, wieczorne, złote światło latarni, dzięki którym błyszczy kilkusetletni bruk. Czytaj dalej

Standard
Varia

Nie tylko Mur Berliński

Przestrzeń wokół Bramy Brandenburskiej z reguły jest za ciasna, by myśleć w niej o czymkolwiek. Wypełniona turystami, zatłoczona do granic możliwości, skomercjalizowana przez przechadzających się w tę i z powrotem sprzedawców kiczowatych pamiątek. Czytaj dalej

Standard
Varia

Bezsens wykluczenia

Zazwyczaj nie emocjonuję się polityką – mam świadomość cynicznej pozorności działań tej sfery, a obserwując ją czuję się, jakbym oglądała mniej lub bardziej udany mecz szachowy… Natomiast, kiedy po raz kolejny usłyszałam dziś słowa kapitał społeczny w ustach polityka, miałam ochotę napisać coś naprawdę brzydkiego we wszystkich moich kanałach komunikacji ze światem.

Kapitał społeczny stał się frazesem, który wyciera się w polskim dyskursie publicznym na wszystkie możliwe sposoby; łatwo mówić o jego braku, o jego wykorzystaniu bądź niewykorzystaniu, o potencjale, jaki posiada. Zgoda – łatwo mówić, nieco gorzej, że z tych słów zazwyczaj nic konstruktywnego nie wynika. Bo żeby mogło, wpierw trzeba wiedzieć, czym kapitał społeczny jest – oprócz tego, że pojęciem, które pojawia się w niemal wszystkich wystąpieniach publicznych, które mają cokolwiek wspólnego z niezbyt ciekawą sytuacją w naszym kraju. Czytaj dalej

Standard