Varia, Życie

Sentymentalne podróże z misiami. Epilog

Witajcie wszyscy, którzy darzycie sentymentem misie.
Miło mi przedstawić kolejne misie zamieszkujące zakamarki domu. Otóż w świecie moich misiów zapanowała typowa dla lat 80-tych stagnacja. Kartek na misie wprawdzie nie było, ale i o misie było trudno, przy czym nie misie dorosły człowiek miał wówczas na głowie. Cały ten skomplikowany stan zaowocował mimo owych trudnych czasów i narodziła się Osoba najważniejsza, kolejna misiów przyjaciółka. Tak, Małgosia, zanim polubiła koty, przyjaźniła się w swym młodym życiu z misiami, które odpłacały jej cierpliwością, bo w tamtych czasach nie zawsze urodą. Można było na nie liczyć. Czytaj dalej

Standard

W Dniu Dziecka zawsze pojawia się dla rodzica pokusa spojrzenia do tyłu. Dzieci dorastają, a gdy jako dorosłe wyjdą z domu – pozostawiają swoje zabawki. Zabawki zaś budzą wspomnienia. Zwłaszcza te spośród nich, które niezależnie od czasów, zawsze są azylem i ukojeniem (oczywiście najlepiej, aby wcale nie było tego trzeba, mimo, że smutki rozłąki bywają i małe i duże). Continue reading

Varia, Życie

Sentymentalne podróże z misiami, część 1

W Dniu Dziecka zawsze pojawia się dla rodzica pokusa spojrzenia do tyłu. Dzieci dorastają, a gdy jako dorosłe wyjdą z domu – pozostawiają swoje zabawki. Zabawki zaś budzą wspomnienia. Zwłaszcza te spośród nich, które niezależnie od czasów, zawsze są azylem i ukojeniem (oczywiście najlepiej, aby wcale nie było tego trzeba, mimo, że smutki rozłąki bywają i małe i duże).

Obrazek