Tag Archives: filozofia życia

Wszystkie szerokości morza

Jakiś czas temu zrozumiałam, że gdziekolwiek będę na dłużej chciała znaleźć dom – tam musi być morze. Bo morze jest czymś, co wnika w człowieka. Kiełkuje w nim, zapuszcza korzenie bezwzględną, długotrwałą miłością, która chyba nigdy nie wygasa – najwyżej tli się niepozornie, ale wciąż ciepło i mimo wszystko potężnie. Czytaj dalej

O złych grudniach i gromadzeniu siły

Nie napiszę Wam, że nie było mnie, bo pochłonęły mnie przedświąteczne przygotowania czy też uganianie się za prezentami dla najbliższych. Nie będę Wam też wmawiać, że miałam multum roboty i że nie znalazłam ani chwili czasu, żeby się odezwać, naskrobać chociaż jeden tekst. Nie. Powiem wprost: JEST GRUDZIEŃ. I było po prostu źle, jak to w grudniu bywa. Czytaj dalej

Jutra nie będzie

Gdybym powiedziała Ci, że jutra nie będzie – w którą stronę byś się zwrócił…?
Do kogo wpierw byś zadzwonił, z kim się spotkał…?
Czy nie zaprzątną Ci głowy niezapłacone rachunki, zaległości w pracy, książki pożyczone z biblioteki, za które już nieistniejący człowiek będzie płacił naliczaną po własnej śmierci karę…? Dwadzieścia groszy za dzień nieistnienia. Czytaj dalej

O traumie

13 października, godzina 8.50, Facebook.

“Budzę się po nocy, w której śnią mi się straszne rzeczy, mam kawę czarną, mocną i gorącą jak wulkan, kawę z fusami, z których układają mi się gwiazdy na powierzchni kubeczka z owieczką.

Są teksty, które spływają mi do gardła i nie jestem ich w stanie napisać od razu. Muszę je przespać, przegryźć, przesycić się nimi i mieć ich dosyć, zanim w ogóle powstaną – coś takiego aktualnie przeżywam, pisząc o Wielkiej Wojnie, o Remarque’u, o spojrzeniu tysiąca jardów i o traumie.
Tak sobie dochodzę potem do wniosku, że tu nie ma miejsca na Czapskiego i Na nieludzkiej ziemi.
Tu jest tylko trzecia bitwa pod Ypres, bezkres pól z żółtym od bólu niebem na górze, z połamanymi drzewami i z miękkim błotem, które wchłania nieskończoną ilość ludzkiego życia.
Miłego dnia.” Czytaj dalej