Tag Archives: filozofia życia

Już się zmierzcha

Photo credit: https://www.flickr.com/photos/clugg14/5303781275/

Jak twoje ciało reaguje, kiedy umysł uświadomi sobie, że oto coś fundamentalnie ważnego w twoim życiu bezpowrotnie przeminęło…?

Czy zwija się w kłębek, zanosi łzami, które płyną bezgłośnie po twarzy? Czy łka cichutko, tak, by nie naruszać niczyjego spokoju, boleśnie wołając o to, żeby ktokolwiek przytulił, ogrzał, powiedział, że to przemijanie (przeminięcie?), ta strata – to jeszcze nic ostatecznego? Czy z kamienną twarzą przyjmujesz informacje i złościsz się na wewnętrzny ból, który w osobliwy sposób nie pozwala ci skupić uwagi na pracy, rozstraja, rozdziera delikatnie z początku, by potem pogrążyć cię w ciemności…? Czytaj dalej

Powtórzenia, odkrycia

vorfreude

(rzecz.) radosne, intensywne oczekiwanie
na zbliżające się doświadczenie wyobrażonych przyjemności

***

Wrzesień zaczyna się subtelnością. Spokojnie, niezauważenie. Pewnego dnia budzisz się i zaczynasz rozumieć, że to już. Że powietrze pachnie inaczej. Bez szczególnego powodu (w końcu to Londyn; nikt nie pali tu liści, nikt nie piecze w ognisku ogromnych ziemniaków nadzianych na znaleziony patyk). Niebo pokrywa się ołowiem i marzę o tych wszystkich deszczach, które już za chwilę przyjdą, uwolnią miasto od unoszącego się wszędzie pyłu i kurzu, przepędzą ludzi z parków i wydobędą na powierzchnię cienie. Czytaj dalej

Zapiski z podróży: do domu

Kiedy przynoszę Francisowi ostatni tego dnia kubek potwornie mocnej, miodowej herbaty, za oknami zapada już chłodna, wilgotna noc.

Przysiadam na krawędzi miękkiego, pluszowego fotela i słucham. Nie widzę go – ciemność zdążyła ukryć już skórę barwy gorzkiej czekolady, w pełznącym w górę pokoju mroku dostrzegam jedynie białka oczu i zęby, kiedy śmieje się smutny, wypełniony cynizmem. Czytaj dalej

Korporacje boją się ciemności

Miasto nie zasypia nigdy – w budynkach, gdzie mieszczą się biura potężnych korporacji, światło nie gaśnie nawet na moment.

Korporacje najbardziej z nas wszystkich boją się ciemności – wygaszenie świateł w biurowcach to anomalia. To powiedzenie wprost: “nie jesteśmy aktywni 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu”. Przyznanie się do niewydolności systemu. Do pracy w jednej strefie czasowej i w jednej zmianie (to dyskwalifikuje w wyścigu do biznesowej potęgi).  Czytaj dalej