Kategoria: Zapiski z podróży

W Gdańsku, za bramą wielkiej ciszy

Kościół św. Jana w Gdańsku

Istnieją na świecie miejsca zapomniane przez człowieka. Miejsca, które oddychają przeszłością, które zatrzymują czas. Kiedy je odwiedzamy, przekraczamy pewną niewidzialną granicę (nad)rzeczywistości i wstępujemy do wnętrz innych światów… na co dzień zaś po prostu mijamy je, z teczką ze skaju w rękach, z papierowym kubkiem kawy, z cynicznie wystającym z ust papierosem. Mijamy – rutynowo, ignorując ich trwanie, obecność i mit, jaki z sobą niosą. Czytaj dalej

O zimowej Toskanii i panforte pachnącym korzeniami

Włochy to kraj dla mnie magiczny – a zwłaszcza Toskania, latem pachnąca tysiącem drzewek cyprysowych i świeżą oliwą. W środku krainy łagodnych wzniesień, pod zawsze błękitnym niebem leży Siena – niegdyś skromna, etruska osada, która w ciągu wieków przekształciła się w jedno z najbogatszych miast Europy (XIII i XIV wiek), a także w ojczyznę nowożytnego kapitalizmu (!) – sieneńscy bankierzy udzielali pożyczek połowie Europy, a interesy możnych i kupców kwitły w sposób nadspodziewanie słuszny. Czytaj dalej