Kultura, Muzyka, Varia

„Dziadek do orzechów” – o tajemniczym świecie, co w Wigilię ożywa pod choinką

 

Dziadek do orzechów - wykonanie The Royal Opera House Ballet,

 

Nie jestem pewna, od czego się zaczęło – czy od winylowych płyt ze świetnie zrobionym słuchowiskiem, które pobudzało wręcz nieziemsko moją dziecięcą wyobraźnię, czy od baletu nagranego na kasetę VHS, który oglądałyśmy z Mamą późną nocą, zakopane po uszy w miękką pościel jej łóżka. Wiem jedno – Dziadek do orzechów jest tym szczególnym elementem, który sprawia, że czuję, że wiem po prostu, iż są Święta. Czytaj dalej

Standard
Varia, Zapiski z podróży

O zimowej Toskanii i panforte pachnącym korzeniami

Włochy to kraj dla mnie magiczny – a zwłaszcza Toskania, latem pachnąca tysiącem drzewek cyprysowych i świeżą oliwą. W środku krainy łagodnych wzniesień, pod zawsze błękitnym niebem leży Siena – niegdyś skromna, etruska osada, która w ciągu wieków przekształciła się w jedno z najbogatszych miast Europy (XIII i XIV wiek), a także w ojczyznę nowożytnego kapitalizmu (!) – sieneńscy bankierzy udzielali pożyczek połowie Europy, a interesy możnych i kupców kwitły w sposób nadspodziewanie słuszny. Czytaj dalej

Standard
Muzyka, Varia

Wszystkie brzmienia grudnia

Kiedy zaczynałam pisać Okruchy, założyłam sobie, że oto powstaje miejsce, które ma posłużyć przede wszystkim temu, bym mogła wyrażać swoje widzenie kultury i wszystkich jej przyległości. Dryfując w filozofii, w sztuce, niepostrzeżenie pogrążyłam się w wyłączności tematów, zapominając o tym, jak szerokie jest pojęcie kultury… i, całkiem niechcący, zepchnęłam na margines rzeczy tak cudowne, jak literatura, podróże czy muzyka. Czytaj dalej

Standard
Filozofia

Bóg wieszczenia

Pisząc pierwszą notkę o filozofii, wskazałam na początki mądrości, które tkwią w szaleństwie. Heraklit w swoich zapiskach wspomina o Sybilii natchnionej przez boga, która wypowiada się szalonymi ustami bez uśmiechu, bez ozdabiania. Wyrocznię – sługę Apollina, cechowały poryw i upojenie (tak charakterystyczne dla pierwotnej, greckiej religijności) o wiele wcześniej, niż rozwijający się dopiero kult Dionizosa. Czytaj dalej

Standard
Kultura, Sztuka

Gdzie nigdy nie zachodzi Księżyc – słowo o starożytnej Mezopotamii

W miejscu, gdzie spaloną słońcem ziemię nawadniały wody dwóch wielkich rzek – Eufratu i Tygrysu, ponad dwa tysiące lat temu zmieszało się z sobą wiele ras i ludów, które złączyła wspólna religia. Oparta na przekonaniu, że człowiek stworzony jest na podobieństwo Boga, wiara ta scalała narody, budując ich wspólne legendy, historię i prawo. Ludzie Mezopotamii, choć różni pod względem etnicznym, używali tego samego pisma, nawet, jeśli mówili odmiennymi językami. Architektura budowli, które wznosili, tworzyła jednolity i spójny styl, i aż trudno pomyśleć, jak burzliwa i niełaskawa historia ukształtowała ów obszar, jak i zamieszkujących go ludzi.

Czytaj dalej

Standard
Filozofia

Pani Labiryntu

Źródła kultu Dionizosa zaczynają bić w połowie drugiego tysiąclecia przed narodzeniem Chrystusa, w świecie minojsko-mykeńskim… szaleństwo, które niesie z sobą ów straszliwy bóg, dotyka człowieka o ponad 500 lat wcześniej, niż pojawienie się pierwszych przepowiedni wyroczni Apollina w Delfach. Prowadzi też ono człowieka w cieniste ścieżki Labiryntu. Czytaj dalej

Standard
Sztuka

Pustynna perła – o sztuce starożytnego Egiptu

Dzieje państwa Egipskiego historycy dzielą na trzy wielkie okresy: Stare Państwo (2850 – 2051 p.n.e), Średnie Państwo (do 1570 p.n.e) i Nowe Państwo (do 1085 p.n.e). Ta ogromna, imponująca kanwa dla historii wielu zdarzeń, tworzących kulturę Egiptu i jego ludzi, kończy się wraz z perskimi, greckimi, wreszcie – rzymskimi najazdami (nie będę nawet mówić o inwazji ze strony arabskiej, datowanej na VII wiek). Najazdy te finalnie burzą egipską kulturę starożytności, są aktem końcowym w historii naprawdę fascynującego kraju, który do dziś nie odsłonił przed nami wszystkich swoich tajemnic… ale, cofnijmy się do samego początku; do słonecznej Doliny Nilu, będącej ogromnym kontrastem do sąsiadującej z nią Sahary… Gleba tej Doliny – żyzna, miękka, pobudzała wyobraźnię i umysły ludzi tamtego czasu, którzy ulokowali swą wiarę (i swe losy) w rękach boga ukazującego się pod postacią słonecznego dysku. Wierzyli też, że życie znajduje swoje odrodzenie w rokrocznie nawiedzających Dolinę powodziach, zsyłanych szczodrą ręką Ozyrysa.

Żyzna Dolina Nilu w Egipcie Czytaj dalej

Standard
Filozofia

Szaleństwo źródłem mądrości

Idąc za myślą, którą Giorgio Colli – jeden z moich ulubionych, współczesnych filozofów i historyków – spisał w swoich Narodzinach filozofii (1975), Platon był tym, który jako pierwszy określił filozofię umiłowaniem mądrości. Nie zawsze idzie ono w parze z odkryciem, wynalazkiem, zdobyciem wiedzy o czymś nowym. Jak pisze, idąc za platońską myślą, umiłowanie mądrości i wiedza, która z niego płynie, nie jest odkrywaniem nowych rzeczy (sensu stricte), ale jedynie pomocą w przypominaniu sobie tego, co zwykliśmy wiedzieć i… co z niewiadomych do końca przyczyn zostało przez nas zapomniane. Czytaj dalej

Standard
Kultura, Sztuka

Zaklinając rzeczywistość – o początkach sztuki

Wybierzmy się w małą podróż w czasie… do Lascaux, 15.000 lat przed narodzeniem Chrystusa. Skopana, poruszona ziemia szybko wchłania zimny deszcz. Ulewa przyszła zbyt szybko – zaskoczyła kilkunastu mężczyzn w środku stepu, zmywając krew z ich zmęczonych dłoni. Kilkoro owych ludzi to najprawdopodobniej nasi przodkowie, powracający z udanego polowania, niosący łup o ciepłych jeszcze wnętrznościach na swoich plecach do domu, do swoich kobiet i swoich jaskiń. Tak, do jaskiń – pierwszych domów rodzinnych i pierwszych świątyń znanych ludzkości. Do jaskiń, które stały się kolebką sztuki i wszelkiej ludzkiej twórczości. Czytaj dalej

Standard