Potężna lekkość – o stylu gotyckim

Nie zrozumiesz gotyku, jeśli nigdy nie spróbujesz narysować katedry.
Nie zrozumiesz go, jeśli chociaż raz nie pozwolisz uwieść się strzelistym prostym, które biegnąc w nieskończoność, w przestworza, wyznaczają wertykalność tego stylu, lekkiego, uduchowionego, powstałego na cześć i chwałę Dziewicy Maryi.

Gotyk w architekturze był tym, co sprawiło, że zafascynowała mnie historia sztuki jako taka. W czasie, kiedy postrzegałam go przez pryzmat barwnych, ręcznie malowanych witraży Chartres i Reims, które mogłam oglądać tylko na kartach albumów o sztuce, jakie znajdowały się w biblioteczce mojej Mamy, zapragnęłam, że kiedyś zobaczę katedry na własne oczy.

Jakkolwiek nazwa stylu została użyta po raz pierwszy w 1550 roku przez Vasariego, to początki jego można datować na połowę XII wieku. Rodzi się we Francji i Francja naznacza wszystkie jego odmiany, nie wyłączając mrocznego gotyku niemieckiego, dolnośląskiego (który dopiero od niedawna poznaję), a nawet włoskiego, niepogodzonego z upadkiem dawnego Imperium, którego sere znajdowało się na terenach Italii.

Dziwny, bardzo spójny i piękny to styl, który najlepiej opowiadają dwie rzeczy pozornie tylko od siebie oddalone; matematyka i wiara. Kult Maryi, który od XII wieku rośnie w siłę w Europie, odciska swoje piętno na sztuce, darowując jej cudowność miękkiej rzeźby (Madonny w charakterystycznej pozie kontrapostu), jak i świątynie poświęcone Matce Boskiej – katedry będące wyrazem uwielbienia i małości człowieka o strzelistym jednak sercu.
To strona duchowa. Architektonicznie i matematycznie zaś, wysokość, przestronność i lekkość kościołów to kwestia konstrukcji, a zwłaszcza oświetlenia, które było najtrudniejszym problemem stojącym przed ówczesnymi budowniczymi. Znano cyrkiel i kątownicę – podstawowe, najprostsze narzędzia, dzięki którym uzyskiwano całe bogactwo gotyckich kształtów, przestrzeni i ozdób.

Ogromny obszar oddziaływania sztuki gotyckiej to tak naprawdę cała Europa; połączona wspólną mową (lingua latina), ideą (chrześcijaństwo) i sztuką (już romanizm był uniwersalny) dobrze znosiła tworzenie się w jej wnętrzu poszczególnych państw narodowych, które już wkrótce miały odegrać kardynalną rolę w teatrze dziejów, ze starych katedr nierzadko czyniąc sobie panteony.

[Wszystkie zdjęcia w galerii – mojego autorstwa, znajdziecie je na Instagramie: @Apsalaar

Gosia Rybakowska
  • Guest

    Natrafiłam na Pani bloga niedawno i jestem pod wielkim wrażeniem w jaki sposób witryna funkcjonuje oraz w sposób jaki z zaangażowaniem przekazuje Pani wiedzę!
    Architektura dla mnie jest czymś zagadkowo pięknym, aczkolwiek czuję się nieco przytłoczona pod jej ciężarem, jestem abstrakcjonistką więc trudno mi sie odnaleźć w precyzji jaką niesie ze sobą architektura.

    • Bardzo dziękuję. Nie wiem, czy można powiedzieć, że z zaangażowaniem – ostatnio coraz bardziej tracę motywację.
      Kocham architekturę. I myślę, że to najpiękniejszy wyraz naszego dążenia do doskonałości :)