Jutra nie będzie

Gdybym powiedziała Ci, że jutra nie będzie – w którą stronę byś się zwrócił…?
Do kogo wpierw byś zadzwonił, z kim się spotkał…?
Czy nie zaprzątną Ci głowy niezapłacone rachunki, zaległości w pracy, książki pożyczone z biblioteki, za które już nieistniejący człowiek będzie płacił naliczaną po własnej śmierci karę…? Dwadzieścia groszy za dzień nieistnienia. Czytaj dalej

O traumie

13 października, godzina 8.50, Facebook.

“Budzę się po nocy, w której śnią mi się straszne rzeczy, mam kawę czarną, mocną i gorącą jak wulkan, kawę z fusami, z których układają mi się gwiazdy na powierzchni kubeczka z owieczką.

Są teksty, które spływają mi do gardła i nie jestem ich w stanie napisać od razu. Muszę je przespać, przegryźć, przesycić się nimi i mieć ich dosyć, zanim w ogóle powstaną – coś takiego aktualnie przeżywam, pisząc o Wielkiej Wojnie, o Remarque’u, o spojrzeniu tysiąca jardów i o traumie.
Tak sobie dochodzę potem do wniosku, że tu nie ma miejsca na Czapskiego i Na nieludzkiej ziemi.
Tu jest tylko trzecia bitwa pod Ypres, bezkres pól z żółtym od bólu niebem na górze, z połamanymi drzewami i z miękkim błotem, które wchłania nieskończoną ilość ludzkiego życia.
Miłego dnia.” Czytaj dalej

„Aniołom twoim każę cię pilnować…” – Białoszewski w Teatrze

Jest sobota, 27 września. Zaczyna się Pamiętnik z Powstania Warszawskiego według Białoszewskiego; spektakl dyplomowy studentów IV roku Studium Wokalno-Aktorskiego.
To jeden z tych dni w teatrze, kiedy czuję się dobrze nawet w chwili, w której sala wypełnia się publicznością. Dyskomfortem jest jedynie moment wejścia i ta krótka, choć przedłużająca się nieznośnie, rytualna scena przed rozpoczęciem spektaklu; rozmowy, wyłączanie telefonów, nadmiar perfum w trefionych włosach, błyszczące rajstopy. Trzeba się pokazać. Usiąść. Rozgościć. Zawłaszczyć nieco przestrzeni. Czytaj dalej