Okruchowy #ShareWeek 2014

Własne tereny migreny, 2008 rok.

Nie wiem, czy przegapiłam tegoroczny ShareWeek, który – na moje oko – powinien wypaść mniej więcej w połowie stycznia, czy też to Internet przegapił właściwy moment i akcja się po prostu nie odbyła.

Znacie mnie z tego, że otwarcie mówię: nie czytam blogów. Nie interesuje mnie popularny dziś lifestyle, głęboko w nosie mam większość opinii generowanych przez blogosferę – niezależnie od tego, czy dotyczą moralności, edukacji, czy też najnowszych produktów, wycieczek all-inclusive (wiadomo, że nigdy nie skorzystam), a także małżeństwa, parentingu i kredytów hipotecznych. I zawsze pytam: po co miałabym to czytać? No, po co?

Bo wolę czytać ich – pięć osób, które Wam dzisiaj polecę, a które uprzyjemniają mi marnowanie czasu nad kawą, kiedy doskonale wiem, że powinnam robić cośkolwiek bardziej konstruktywnego, niż buszowanie po sieci (ale jednak mi się nie chce).

  1. Łukasz Maślanka – jego słuszne Maślanizmy na wszystko. Człowiek, który po prostu opisuje otaczający go świat. To, co w tym świecie go ujmuje, co go wkurza, co porusza. Uwaga: MA POGLĄDY! Nie zawsze się z nimi zgadzam (w Łukaszu wbrew temu, co imputują niektórzy, nie ma absolutnie nic z porządnego lewaka). Ale posiadanie poglądów – własnych, wyprodukowanych w wyniku przemyśleń, trawienia zdobytej wiedzy, doświadczania świata – to dzisiaj rzadkość. Doceńcie i poczytajcie, a poza tym, z Łukaszem po prostu zaprzyjaźnijcie się – to przeciekawy i prześwietny człowiek.
  2. Pola Matysiak i jej „Zaginam Rogi”. Pola kocha książki. I z miłości do książek powstał jej blog, który rozwija się w coraz przyjemniejszym intelektualnie kierunku – coraz więcej tam przemyśleń, odczuć i wrażliwości, którą zawsze w niej odnajdywałam. Mam przeczucie, że to jej zaginanie rogów w tym roku będzie bardzo udane i warte obserwacji, dyskusji i współprzeżywania.
  3. Gosia Bronikowska – PseudoNaukowcySrowcy. Studiowałyśmy razem filozofię. Przychodziłam na zajęcia z filozofii współczesnej, mając poczucie, że oto jestem najbardziej pognębionym człowiekiem na świecie – w końcu była 14.40, za oknami szalała wiosna, i komu chciałoby się siedzieć nad Carnapem i Diltheyem? Poprzeklinawszy w duchu na świat i ludzi zazwyczaj zawieszałam wzrok na jej czarnym piórze, które poruszało się po powierzchni zawsze gładkiej, białej kartki – Gosia robiąca notatki. Gosia filozofka, Gosia astronomka. Gosia – mój ideał kobiety zajmującej się nauką. I jakkolwiek tytuł jej bloga jest nieco przewrotny, wierzcie mi – to ma sens. Bo właśnie dobrała się do tyłka wszystkim tym, którzy uważają siebie za alfy i omegi nauki, a tak naprawdę – nie mają o niej zielonego pojęcia. Zdematematyzowanym wstęp zasadniczo wzbroniony!
  4. Dominik Kaznowski – Networked Digital Age. Z Dominikiem dzielę myśli i spostrzeżenia dotyczące rzeczywistości medialnej, która dziś jest czymś w rodzaju metapoziomu w stosunku do świata 1.0. Oboje pracujemy w tej samej branży; jesteśmy analitykami komunikacji i marketingu. Z lektur Dominika i z jego przemyśleń zaczerpnęłam ogrom inspiracji – dobrej, twórczej – i motywacji. I nie wyobrażam sobie swojej dziedziny bez jego tekstów, które odsłaniają przed czytelnikiem całą głębię ponowoczesnego świata mediów.
  5. Medium Aevum. Długo wahałam się, czy w ShareWeeku umieszczać blog znajdujący się na Tumblr. Doszłam jednak do wniosku, że stron – tak dobrze, systematycznie prowadzonych – poświęconych średniowieczu, jest dzisiaj naprawdę mało (pomimo wszechzalewu wszechtreści we WszechInternecie). Medium Aevum to filozofia, sztuka, literatura, geografia, ale też historia i wojskowość średniowiecza. To przede wszystkim zbiór wizualiów – każda z nich jednak opatrzona jest bardzo wartościowym informacyjnie komentarzem. Prawdziwa uczta dla mediewistów i nie tylko. Blog w języku angielskim.

ShareWeek jest subiektywny, bardzo. Ale jedno Wam mogę obiecać: czytając te blogi nie stracicie czasu. (:

Gosia Rybakowska
  • Jakub Kucharski

    3 z 5 przypadły mi do gustu. Szczególnie dziękuję za PseudoNaukowcySrowcy :)

  • Żadnego nie znam. Ale już wchodzę na zaginam rogi.

    • W ShareWeek chodzi właśnie o to, żeby polecać nie tylko to, co znane.
      A tak poza tym, „znanych” nie czytam w ogóle. ;)

      • to powinnaś wpaść na mój :)
        ale faktycznie, w tym roku shareweek gdzieś się zapodział.

  • Share Week jest wtedy, gdy go ogłaszam. To miękkie terminy. I trwa teraz :) Możesz się dopisać do zgłoszeń z tym linkiem.

    • Ojej. Najwyraźniej nie znam zwyczajów polskiej blogosfery. ;)