Przechodząc przez Gorbio zatrzymaj się…

Gorbio, Alpes-Maritimes, Provence-Alpes-Côte d'Azur - czerwiec 2013.
Gorbio, Alpes-Maritimes, Provence-Alpes-Côte d’Azur – czerwiec 2013.

Droga z Menton do Gorbio wiedzie nieustannie w górę. To wznoszenie się jest cierpkie, niemal mdlące – bo oto powietrze nagrzewa się do nieprzyzwoitej trzydziestki, która wnika w asfalt, w wybieloną przez erozję, wapienną skałę górskiego zbocza, w zielone, mięsiste liście drzewek oliwnych, radośnie obytych ze słońcem.

Tuż przed zenitem tracę poczucie czasu, patrząc na wiąz, rosnący nieprzerwanie od kilku stuleci na tym samym placu, na którym posadzono go, upamiętniając jedno z tych ważnych zdarzeń, tak przecież doskonale nieistotnych dla rzuconych w trwanie ludzi; z gór wstaje mgła, a ja zaczynam rozumieć, że każda minuta zaczyna się tutaj i nie kończy. Czas przemija inaczej, a może nawet nie przemija – przesuwa się niepostrzeżenie i cicho, jak ogromne, kłębiaste obłoki niosące gwałtowną, przeddeszczową ciemność.

Kończąc dopijać mocną, ciemną kawę wiem, że mój stolik to ostatnie miejsce, w którym przez najbliższe kilka godzin mogłabym zamienić z kimkolwiek słowo; Gorbio jest ciszą. Przemykając przez wyłożone śliskim od kroków piaskowcem, wąskie przestrzenie pomiędzy kamiennymi domami nie szukam ludzi – w pewnym momencie zdaję sobie sprawę, że szukam domu...

Znajduję go, na jednym ze wzniesień. Z oknami wychodzącymi na zbocze porośniętej ciemnymi sosnami góry, na przestrzeń dzielącą mnie i skałę, u której dna rozpościerają się tarasowe gaje oliwne i bluszcz. Opuszczony, rozpadający się dom, mający w sobie ciepło, jakiego nie dane mi było doświadczyć wcześniej; nie wiem nawet, kiedy uchylam drzwi i zakradam się do środka, ostrożnie wchodząc po kamiennych, wąskich schodach. Trzy niewielkie, bielone pokoje, pełne porozrzucanych, opuszczonych przedmiotów. Piec do chleba, a nad nim wnęka, idealna, bym mogła zwijać się w niej każdego wieczora w kłębek i patrzeć, jak po cichu zapada ciemność. Drewniana, cierpliwa podłoga, a na niej książki, które przecież nie dalej jak trzy lata temu ktoś…

Bonjour Madame,
Ayant visité Gorbio déjà plusieurs fois et trouvant la région magnifique, j’aimerais beaucoup avoir un pied à terre là bas. 
Pendant mon dernier séjour, et suite à nos discussions, je me suis particulièrement intéressé à la maison n° 108.
Serait-il possible de prendre contact avec le propriétaire de cette maison ? 
J’aimerais pouvoir le contacter avant ma prochaine visite à Gorbio, qui devrait être au plus tard à la mi-septembre. 
Je vous laisse donc à cet effet mes coordonnées.
Bien cordialement…

Odpowiedź nigdy nie przychodzi, ale wiem, że jeszcze nie czas. Jeszcze nie czas… Dopóki nie uniesie się mgła. Dopóki jeszcze dwa razy nie przejdzie ulicami o zmroku procesja ubranych w biel pokutników z nikłym światłem lampek oliwnych w dłoniach… Dopóki.

Gosia Rybakowska
  • seductill

    Magicznie, jak ze snu…