Sztuka

W blasku srebrnego półksiężyca – o sztuce islamu

Religia, którą Mahomet w 622 roku nazwał „poddaniem się woli Boga” – rodzący się na ziemiach Arabii islam – wśród wielu budzi dziś bardzo sprzeczne, skrajne emocje. Nic to dziwnego – czuć potęgę tej kultury, która w ciągu jednego pokolenia dokonała w swych początkach imponującej ekspansji zarówno na wschód, jak i na zachód, wyrąbując sobie drogę mieczem. Imperium Omajjadów, którego stolica – mityczny Damaszek, wonny korzeniami i kadzidłem, rozciągało się aż po wschodnie granice Persji, na północy sięgnęło zaś za Kaukaz, a na południu – do Afryki Północnej. Wkrótce ekspansji islamu uległy też Indie i Hiszpania, z której to Maurowie usunięci zostali dopiero w XV wieku.

Wiele zawdzięczamy bogactwu intelektualnemu kultury islamu, choć na co dzień wcale o tym nie pamiętamy; rozwój matematyki, medycyny, ale też literatury (jak choćby pieśni francuskich trubadurów, inspirowane opowieściami tysiąca i jednej nocy) nie byłby w Europie tak ważki, gdyby nie prace takich – nie boję się użyć tego słowa – mędrców, jak Awicenna czy Al – Gazali (teolog, dzięki któremu wiele wiemy o anatomii).

Sztuka islamu fascynowała Europę zaś chyba od zawsze – mimo, że w swej genezie oparła się ona na lokalnych tradycjach wielu krajów Bliskiego Wschodu, to w Hiszpanii zyskała najgłębszy, najbardziej wytworny wydźwięk, oddziałując na późniejsze style (na przykład, na secesję, czy style historyzujące). Czy można polemizować z doskonałością i pięknem Kordoby…?

Meczet w Kordobie - Hiszpania

Meczet w Kordobie – Hiszpania

Meczet w Kordobie - kopuła

Meczet w Kordobie – kopuła

Meczet w Kordobie - detal ornamentu

Meczet w Kordobie – detal ornamentu

Architektura to najpiękniejszy wyraz kunsztu cywilizacji mahometan, którzy odznaczali się nie tylko wielką religijnością, ale i umiłowaniem przyjemności świata, w którym żyli w czasach, gdy w Europie powstawały gotyckie katedry. Meczety – proste, niedaleko położone od źródeł wody, aby wierni mogli obmyć się przed modlitwą, zachwycają kunsztem i symboliką. Oryginalne formy architektury islamu z VIII i IX wieku w pewien sposób wpłynęły na architekturę europejską – ich ślady znalazłam na południu Francji, obserwując tamtejsze zabytki romańskie i gotyckie.

Islam zakazywał wiernym stosowania w sztuce przedstawień tak ludzkich, jak i zwierzęcych w obawie przed zbyt łatwym popadnięciem w bałwochwalstwo. Zwłaszcza w świecie arabskim surowość przepisów tych była dojmująca; od wczesnych początków sztuki brak tam przedstawień figuralnych, a w rzeźbie, detalu architektonicznym i malarstwie kaligraficznym islam zamyka się w przebogatym, cudownym świecie ornamentu. Pozorne to tylko ubóstwo, ten brak posągów, płaskorzeźb opowiadających o życiu boskim i ludzkim, które znamy z Europy – pozorne, bowiem kunszt ornamentu i mozaiki, którą posługiwali się arabscy artyści, wynagradza wszystko. Technika inkrustacji to obok mozaiki rzecz najcudowniejsza – muszla perłowa, błyszcząca i subtelna, nadawała bogactwo niefiguratywnemu, charakterystycznemu stylowi, który oparł się w całości na motywach roślinnych i geometrycznych, stylowi skomplikowanemu, w którym realność liści i pędów przeplata się z abstrakcyjnym, matematycznym kształtem.

Samarkanda - Registan

Samarkanda – Registan

Samarkanda - ornamentalny detal błękitnych kopuł minaretów

Samarkanda – ornamentalny detal błękitnych kopuł minaretów

Malarstwo islamu rozwinęło się najpełniej w miniaturach perskich, które wymykają się zakazowi przedstawiania zwierząt i ludzi; szachowie Persji to wielcy miłośnicy ksiąg, których kunsztowne zdobienia uświetniały karty zapełnione poematami i baśniami. W malarstwie tym wyraźnie widoczne są wpływy sztuki chińskiej i fascynacji tamtejszą kaligrafią.

Perskie malarstwo miniaturowe - dziki, c.a. XV wiek

Perskie malarstwo miniaturowe – dziki, c.a. XV wiek

Perskie malarstwo miniaturowe - wyraźna inspiracja Chinami, XV w.

Perskie malarstwo miniaturowe – wyraźna inspiracja Chinami, XV w.

Dla tych, którzy są naprawdę ciekawi bogactwa świata, we wszystkich jego blaskach, odcieniach i migotaniach, nie istnieje pojęcie barier kulturowych. Głęboko w to wierzę, gdy czytam prace mahometańskich filozofów z VII wieku – bo cóż może mnie dzielić od słów, które mówią, że człowiek jest jak nisza napełniana światłem Boga, jego wiedzą i doskonałością…?

Standard

One thought on “W blasku srebrnego półksiężyca – o sztuce islamu

  1. veverka666 says:

    Parę słów o Placu Registan w Samarkandzie (z pierwszej fotografii). Jest bardzo duży. Z najstarszych budowli nic się nie zachowało. To co widzimy na zdjęciu to trzy wspaniałe muzułmańskie szkoły wyższe – tj. medresy, które nazywają się Szir-dor (XVIIw), Tillja-kari i Uług-bega (XVw). Unikalna jest medresa Szir-dor, której tympanon w głównym portalu jest ozdobiony glazurą (mozaiką) przedstawiającą symetrycznie dwa zółtopomarańczowe lwy goniące antylopy, a za lwami wschodzą dwa słońca o ludzkich obliczach. Tak więc na frontonie uczelni muzułmańskiej architekt umieścił wizerunki istot żywych, wbrew zakazowi Proroka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *